„Czy umieszczanie na polskich tablicach rejestracyjnych flag i herbów obcych państw oraz kontrowersyjnych haseł jest dozwolone?” – pyta w swoim najnowszym felietonie ks. Isakowicz-Zaleski.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski zwraca uwagę na coraz częściej spotykane – m.in. w przygranicznym Przemyślu, w którym osiedla się coraz więcej obywateli Ukrainy – zjawisko: specyficzne tablice rejestracyjne. „U góry są numery rejestracyjne, oczywiście przemyskie, oraz znak PL i gwiazdki Unii Europejskiej. Pod spodem natomiast flagi i herb Ukrainy oraz wypisane pod ukraińsku zawołanie “Herojam sława!”, które jest zawołaniem zwolenników zbrodniczej ideologii UPA i Stepana Bandery”– pisze duchowny, publikując przy tym przykładową fotografię. Widać na niej ukraińskie symbole narodowe oraz banderowskie zawołanie, umieszczone na ramie mocującej.
Ks. Isakowicz-Zaleski zwraca się w tej sprawie do przemyskiej policji. „Czy umieszczanie na polskich tablicach rejestracyjnych flag i herbów obcych państw oraz kontrowersyjnych haseł jest dozwolone? Jeżeli dozwolone, to na podstawie jakich przepisów? Jeżeli nie, to czemu policja na to nie reaguje? Dodam, że wiele razy byłem ostatnio na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej, ale nigdy nie widziałem tam polskich tablic rejestracyjnych z flagą i herbem Niemiec oraz faszystowskim hasłem typu ‘Sieg Heil!’”– stwierdza duchowny.

Przemyska tablica rejestracyjna z banderowskim hasłem. Fot. onet.pl / ks. Isakowicz-Zaleski
onet.pl/ Kresy.pl




























