Magdalena Konieczna została wyrzucona z pracy w przetwórni rybnej w szkockim Fraserburghu za to, że rozmawiała z innymi pracownikami po polsku. Oddała sprawę do sądu pracy.
Konieczna twiedzi, że była zmuszona komunikować się w języku polskim, bowiem znajomość angielskiego u 90 procent pracowników była daleko niezadowoalająca. Robiła tak mimo formalnych zakazów nałożonych przez kierownictwo firmy. Innego zdania jest kontrolujący pracę Koniecznej kierownik James Sutherland, według którego w czasie testu kwalifikacyjnego tylko 17% członków załogi wykazało się znajomością angielskiego na poziomie “poor”, w związku z tym nie było podstaw do używania języka ojczystego przez pracowników.
W kwietniu Konieczna złożyła powództwo w sądzie pracy. Kolejna rozprawa odbyła się 16 lipca. Wyrok ma zapaść z ciągu najbliższych kilku tygodni.
emito.net/kresy.pl


























