Litwa: kolejny akt przemilczania polskiej historii Wilna

W litewskiej stolicy pojawiła się atrakcja turystyczna, reklamowana jako „kulturowy dialog”. Jednak w dialogu nie usłyszymy języka polskiego, mimo że i część atrakcji jest mocno związana z Polską – podaje “Rzeczpospolita”.

Ofiarą dotychczasowej litewskiej polityki historycznej zostaną także turyści. Wprawdzie część pomników “przemówi” w językach inny niż litewski, np. Frank Zappa po angielsku czy Taras Szewczenko po ukraińsku, jednak ze strony monumentu chociażby Adama Mickiewicza czy Wawrzyńca Gucewicza nie usłyszymy ani jednego słowa po polsku.

Turystom w Wilnie zaoferowano trasę szlakiem piętnastu pomników, z których każdy będzie “przemawiał” do zwiedzających. Będą to nagrania artystów, pisarzy czy polityków na temat przedstawionej postaci. Trasa reklamowana jest jako forma “kulturowego dialogu”.

rp.pl / Kresy.pl

forma płatności