Jak Wiktor Janukowycz “popierał” strusie

Największym wyzwaniem dla byłego prezydenta Ukrainy okazały się nie pytania o strzelaninę na Majdanie czy jego ucieczkę z pomocą Putina, lecz te dotyczące małego ZOO przy jego rezydencji z Meżyhyrii.

Janykowycz stwierdził, że w całej rozległej rezydencji należało do niego jedynie 630 metrów kwadratowych jednego z budynków, które kupił za “zadeklarowane pieniądze”. “Wszystko pozostałe na tym terenie nie należy do mnie osobiście i nigdy nie należało” – powiedział Janukowycz. “A park zoologiczny i strusie, i tak dalej?…” zapytał dziennikarz. “Co złego w tym, że popierałem?” – odpowiedział pytaniem obalony prezydent Ukrainy. “Co popieraliście?” – drążył dalej Woodgate, “Że popierałem te strusie, co w tym złego” – uzupełnił swoje pytanie Janukowycz. “Popieraliście strusie?” – pytał z niedowierzaniem dziennikarza – “Tak, one po prostu tam żyły” – mówił ukraiński wygnaniec. Jak dodał: “Miałem zakryć oczy i niczego nie widzieć?”. Janukowycz podsumował, że nie miał czasu na zbyt częste odwiedzanie swoich ptasich sąsadów bo “pracował”, choć, jak stwierdzil, “kocha zwierzęta”.

espreso.tv/kresy.pl

forma płatności