Białoruski prezydent zabronił używania na terenie swojego kraju pomarańczowo-czarnej wstążki Świętego Jerzego – symbolu rosyjskiej chwały wojskowej.
W zeszłym roku wstążka została podchwycona jako znak rozpoznawczy przez donbaskich separatystów i wówczas wypadła z łask Aleksandra Łukaszenki, choć już wcześniej była stopniowo marginalizowana przez przywódcę Białorusi, który chce być blisko Rosji, ale nie zbyt blisko. Władze wprowadziły nawet własną odmianę wstążek na hucznie obchodzoną na Białorusi rocznicę pokonania III Rzeszy przez Związek Radziecki. Wstążka białoruska jest zielono-czerwona – w barwach białoruskiej flagi – w środku przystrojona białym kwiatem.
Jednak przyjechawszy w dniu dzisiejszym z roboczą wizytą do Moskwy Łukaszenko poczuł się zmuszony iść na symboliczny kompromis – w klapie wpiął wstążkę łączącą elementy tradyjnej – “gieorgijewskiej” i tej wprowadzonej przez siebie. Co prawda 9 maja białoruski prezydent będzie odbierał własną paradę w Mińsku, ale jutro weźmie udział w pierwszej części obchodów moskiewskich. Złoży między innymi wieniec pod moskiewskim Grobem Nieznanego Żołnierza.

charter97.org/kresy.pl



























