Jak podaje Polskie Radio, wśród mieszkańców Donbasu rośnie rozczarowanie władzą w Kijowie, a wielu z nich popiera separatystów. Działacze organizacji pozarządowych ze wschodu Ukrainy są zdania, że władze nie robią wystarczająco dużo, aby przekonać do siebie mieszkańców Donbasu.
Dziennikarz z gazety „Prowincja” Wołodymyr Berezin uważa, że separatystów popierają głównie ludzie rozczarowani trudną i pogarszającą się sytuacją gospodarczą. Obwiniają ukraińską niepodległość za upadek przemysłu. Władze w Kijowie do rej pory nie przeprowadziły obiecanych reform i nie prowadzą żadnej działalności pro-ukraińskiej wśród młodzieży.
Zauważono także, że niechęć do Ukrainy przenosi się z rodziców na dzieci. Jedna z nauczycielek z Kramatorska podkreśliła, że zwolennicy separatystów są także wśród nauczycieli. Miały z nimi zostać przeprowadzone „rozmowy wyjaśniające”, ale kobieta nie uważa, aby zmienili swoje poglądy.
IAR / polskieradio.pl / Kresy.pl





























