Zdaniem generała Waldemara Skrzypczaka problem ukraińskiej armii nie polega na słabym uzbrojeniu, lecz obecnością w dowództwie rosyjskiej agentury. Pochwala również koncepcję wysłania na Ukrainę instruktorów wojskowych.
„Wiadomo, że nikt taki nie będzie kazał strzelać do kolegi z ławki”– twierdzi Skrzypczak w wywiadzie dla „Super Expressu”, cytowanym przez portal wpolityce.pl. Jego zdaniem prezydent Petro Poroszenko musi wyeliminować z dowództwa „prorosyjskich oficerów”.Skrzypczak uważa, że bez tego „Ukraińcy zawsze będą przegrywać, a armia będzie narażona na ogromne straty ludzkie”.
Były wiceszef MON uważa też, że decyzja o wysłaniu na Ukrainę polskich doradców wojskowych jest godna pochwały. Stwierdza przy tym, że ważne były w wpływy Wielkiej Brytanii i USA, gdyż „sami byśmy takiej decyzji nie podjęli”. Jednocześnie zwrócił wuagę, że Polska w sparwie konfliktu na Ukrainie nadal postępuje zbyt zachowawczo.
Na poczatku lutego podobne zdanie wyraził były szef ukraińskiej Służby Wywiadu Zagranicznego, Mykoła Małomuż.
wpolityce.pl / Kresy.pl





























