Mamy do czynienia z zaangażowaniem supermocarstwa jądrowego, jakim jest Rosja. Tego się nie da rozwiązać jakimś efektownym działaniem i szybką mediacją. Świat musi nastawić się na długie terminy – mówił w wywiadzie dla Radia ZET wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.
Trzeba powstrzymać rozlew krwi i zacząć rozmawiać. Ciągły rozlew krwi jest nie do zaakceptowania. Mimo przygotowań do rozmów nie zaprzestano walk i to jest najgorsze– podkreślił minister. Siemoniak zaznaczył, ze brak obecności Polski w rozmowach dotyczących Ukrainy “nie jest problemem”:
Wczoraj prezydent Poroszenko rozmawiał z prezydentem Komorowskim, a kanclerz Merkel dzwoniła do premier Kopacz. W interesie Polski jest zapewnienie pokoju Ukrainie, a nie fotka z tymi lub innymi przywódcami– powiedział. Minister skrytykował też postawę Rosji:
Dziesiątki sztuk nowoczesnej, rosyjskiej broni bez wątpienia znajdują się w Donbasie, w rękach separatystów. Tego rodzaju krytyka to jak wołanie „łapaj złodzieja” przez złodzieja– mówił Siemoniak.
Radio ZET / wp.pl / Kresy.pl




























