Do ataku doszło na drodze niedaleko Quneitry, syryjskiego miasta położonego niedaleko syryjskich Wzgórz Golan nielegalnie okupowanych przez Izrael.
20-letni Dżihad Mughnijah zginął w samochodzie ostrzelanym rakietami przez izraelski helikopter. Był synem Imada – dawnego szefa służb bezpieczeństwa Hezbollahu, który zginął w zamachu bombowym w Damaszku w 2008 r., przeprowadzonym najprawdopodobniej przez izraelskie służby specjalne. Izraelski Kanał10 powołując się na źrodła ofiacjalne potwierdził, że za dzisiejszym atakiem na Dżihada Mughnijaha stoją władze Izraela. Potwierdził to także izraelski portal Ynews. W komunikacie samego Hezbollahu można przeczytać, że wraz z Mughnijahem zginęło pięć innych osób. Konkretyzuje też miejsce zdarzenia jako wioskę Mazraat Amal.
Atak następuje trzy dni po wystąpieniu lidera Hazbollahu szejka Hassana Nasrallaha, który powtórzył oskarżenia pod adresem Izraela o to, że wspiera on ugrupowania zbrojne dążące do obalenia legalnych władz Syrii (które z kolei wspiera Hezbollah).
aljazeera.com/kresy.pl






























