W grudniu 2013 r. Wileński Sąd Okręgowy wymierzył dyrektorowi Administracji Samorządu Rejonu Solecznickiego Bolesławowi Daszkiewiczowi grzywnę w wysokości ponad 40 tys. litów za nieusunięcie z prywatnych domów dwujęzycznych tabliczek. Dwa razy większa kara grozi dyrektor Administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego Lucynie Kotłowskiej.
Przedstawiciel rządu na okręg wileński Audrius Skaistys twierdzi, że tabliczki z dwujęzycznymi nazwami ulic, mimo nakazu sądu usunięcia ich, nadal są na budynkach 150 ulic w rejonach wileńskim i solecznickim. W rejonie wileńskim polskie tabliczki są na 65 ulicach. Komornik Virgilija Meškauskienė była ostatnio w kilku miejscowościach rejonu wileńskiego, między innymi w Rudominie i Skojdziszkach. Na niektórych ulicach widziała tabliczki na jednym domu, na innych – na kilku.
Komornik Virgilija Meškauskienė zwróciła się do sądu w sprawie ukarania dyrektor Administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego Lucyny Kotłowskiej. Domaga się kary 500 litów za każdy dzień zwłoki w wykonywaniu decyzji sądu, która zapadła pół roku temu. Jest to więc w sumie ponad 80 tys. litów.
Dyrektor Administracji Samorządu Rejonu Solecznickiego Bolesław Daszkiewicz wymierzonej mu kary jeszcze nie zapłacił. Przedstawiciel rządu na okręg wileński Audrius Skaistys poinformował, że B. Daszkiewiczowi grożą dwie grzywny: jedna za to, że nie zapłacił 43 tys. litów, druga za to, że dwujęzyczne tabliczki dotychczas nie zostały usunięte.
na podstawie: LNK, 15min.lt





























