Polacy i Ukraińcy coraz więcej wiedzą o trudnych momentach w historii obydwu narodów. Takiego zdania jest Taras Woźniak – lwowski intelektualista, który brał udział w uroczystości przekazania Polakom przez Ukraińców monstrancji z kościoła w Hucie Pieniackiej – wsi spalonej w 1944 roku przez ukraińskich nacjonalistów. Zginęło wtedy około tysiąca Polaków.

Taras Woźniak zwraca uwagę, że jeszcze 10 lat temu Ukraińcy bardzo mało wiedzieli o takich wydarzeniach. Teraz to się zmienia.
“Ten rok był trudny dla stosunków polsko-ukraińskich ze względu na 70. rocznicę wydarzeń na Wołyniu, ale widzimy, że społeczeństwa są bardziej dojrzałe do tego, aby uświadomić sobie, do czego wtedy doszło” – powiedział.
Przykładem tego może być inicjatywa mieszkańców Hołubicy – wsi położonej w pobliżu zniszczonej przez nacjonalistów Huty Pieniackiej. Przez lata komunizmu jej mieszkańcy ukrywali monstrancję z tamtejszego kościoła, później trafiła ona do miejscowego kościoła, a teraz została przekazana Polakom ze spalonej wsi.
Zdaniem Tarasa Woźniaka, takie właśnie inicjatywy zmieniają stosunki polsko-ukraińskie.
Jak zauważył, “takie niewielkie wydarzenia są często bardziej efektywne niż formalne wydarzenia na najwyższym poziomie państwowym”. Choć tamte też są potrzebne” – dodał..
Zgodnie z życzeniem Polaków z Huty Pieniackiej, monstrancja zostanie umieszczona w kościele świętego Józefa Oblubieńca przy klasztorze franciszkanów w miejscowości Wschowa w województwie lubuskim.
IAR/KRESY.PL
forma płatności