W Rosji ruszyła wielka inwestycja. Rozpoczęto budowę Gazociągu Południowego, który po dnie Morza Czarnego będzie dostarczał gaz do krajów południowej i środkowej Europy. W uroczystościach uczestniczył prezydent Władimir Putin, którego uważa się za “ojca chrzestnego” tego przedsięwzięcia.
Pierwszy spaw wykonano w Anapie, gdzie w przyszłości zlokalizowana zostanie tłocznia błękitnego paliwa. Cztery nitki gazociągu dostarczać będą gaz między innymi do odbiorców: we Włoszech, Austrii, na Węgrzech i do krajów dawnej Jugosławii. Pierwsza nitka zostanie oddana do użytku w 2015 roku. Pozostałe, kolejno do 2018 roku. Łącznie Gazociągiem Południowym popłyną 63 miliardy metrów sześciennych surowca rocznie. Inwestycja ta ma dla Rosji znaczenie strategiczne. Dysponując już Gazociągiem Północnym Moskwa uniezależniła się częściowo od tranzytu paliwa przez Białoruś i Ukrainę. Jednocześnie wykupiła akcje białoruskiego koncernu gazowego „Biełtransgaz” i obecnie jest właścicielem linii przesyłowych. Po wybudowaniu gazociągu czarnomorskiego kraje tranzytowe, w tym Polska, mogą całkowicie stracić wpływ na przesył błękitnego paliwa do Europy.






























