Powinna być stanowcza reakcja Unii Europejskiej wobec wyborów na Ukrainie, które nie spełniły demokratycznych standardów. Tak uważa europoseł Jacek Saryusz-Wolski, były przewodniczący komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego. Krytycznie przebieg wyborów z 28. października ocenili obserwatorzy OBWE uznając je za krok wstecz w procesie demokratyzacji kraju.
Ostatecznych wyników jeszcze nie ogłoszono w związku z mnożącymi się sygnałami o nieprawidłowościach. To nie jest standard, którego Unia Europejska oczekuje od Ukrainy, dlatego kontakty z władzami powinny być ograniczone – skomentował Jacek Saryusz-Wolski. „Unia będzie musiała być wierna swojej zasadzie, którą ogłosiła – więcej za więcej, mniej za mniej” – podkreślił europoseł. Chodzi o zacieśnienie kontaktów Unii z tymi krajami sąsiedzkimi, które wywiązują się ze wszystkich zobowiązań dotyczących przestrzegania zasad demokracji i gospodarki rynkowej i ograniczanie relacji z tymi państwami, które te zasady łamią. „Jakkolwiek by to bolało nas, Polaków, którzy chcielibyśmy nieba Ukrainie przychylić. Ale być może przychodzi taki moment, że potrzebna jest korekta kursu wobec Ukrainy ze strony Unii, bycie wymagającym, bo polityka tolerowania nie przynosi rezultatu, wręcz odwrotnie” – dodał Jacek Saryusz-Wolski.
Wydaje się, że na czas nieokreślony zostanie odsunięte podpisanie i ratyfikowanie umowy stowarzyszeniowej Unii Europejskiej z Ukrainą. Zmianę postępowania władz w Kijowie mogłaby też wymusić groźba ograniczenia kontaktów gospodarczych. „Bardzo zależy Ukrainie na związkach ekonomicznych, zwłaszcza wielkim oligarchom. Więc jeśli rzeczywiście tak jest, to niech powiedzą władzom, które od nich zależą, że nie da się gospodarczo bardziej korzystnie kooperować z Unią bez zmian politycznych” – powiedział Jacek Saryusz-Wolski. Europoseł zastrzegł, że Unia powinna być surowa i wymagająca w kontaktach z ukraińskimi władzami, ale jednocześnie otwierać się na społeczeństwo – liberalizować ruch wizowy, oferować współpracę z organizacjami pozarządowymi, szkołami, uczelniami, czy małymi i średnimi firmami.






























