Władimir Putin wprowadzając w dniu wyborów do Moskwy tysiące policjantów i wojska sam przyznał, że wybory przegrał – oświadczył w wywiadzie dla radia Svoboda lider niezarejestrowanej Partii Narodowej Wolności Borys Niemcow. Niemcow dodał, że masowe fałszerstwa podczas niedzielnych wyborów prezydenckich odebrały najwięcej głosów komuniście Giennadijowi Ziuganowowi i biznesmenowi Michaiłowi Prochorowi.

Polityk zapowiedział, że opozycja nie zrezygnuje ze swoich żądań: zmiany ordynacji wyborczych, uwolnienia mediów spod wpływów władzy i liberalizacji przepisów o rejestracji partii politycznych. Według niego najważniejsze jest jednak zmuszenie władz do unieważnienia grudniowych wyborów parlamentarnych oraz przeprowadzenie przedterminowych wyborów prezydenckich. Niemcow twierdzi, że Władimir Putin będzie przeciwstawiał się takim dążeniom bowiem musi chronić interesy grupy, która „kontroluje gigantyczne pieniądze”. Borys Niemcow wierzy, że wszystkie te postulaty uda się opozycji wyegzekwować, ale przymuszanie władz do ich spełnienia będzie trwało długo i opozycja powinna uzbroić się w cierpliwość.

IAR/KRESY.PL
forma płatności