W Kijowie około 30 osób protestowało pod ambasadą Rosji. Zwolennicy nacjonalistycznej partii “Swoboda” domagali się, aby Moskwa przeprosiła za zbrodnie z czasów ZSRR. Akcja odbyła się w 71. rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow.
Jej uczestnicy podkreślali, że tego dnia doszło do podziału Europy, a dokument dał początek II wojnie światowej. Uczestnicy pikiety trzymali transparenty z napisami “Kijów przeciwko Moskwie”, “Druga wojna światowa – przestępstwo Moskwy i Berlina”, “Precz z rosyjskim imperializmem”. Ich zdaniem, o ile zbrodnie nazistów zostały osądzone, o tyle komunistyczne pozostają bezkarne.
Mimo że pakt Ribbentrop-Mołotow doprowadził de facto do stworzenia Ukrainy w jej współczesnych granicach, to – zdaniem ukraińskich nacjonalistów – podporządkował ten kraj ZSRR. Podpisanie dokumentu, jak i współpraca Hitlera ze Stalinem w pierwszych latach wojny nie są na Ukrainie faktami szerzej znanymi, a Związek Radziecki jest przedstawiany jako ofiara napadu hitlerowskich Niemiec w 1941 roku.
IAR/Kresy.pl



























