W związku ze sporem gazowym Rosji z Ukrainą Polska proponuje spotkanie unijnych ministrów do spraw energii. W mediację włączył się Parlament Europejski.
Konflikt Kijowa z Moskwą zaostrza się, a zakładnikiem są kraje Unii – kilka państw nie dostaje błękitnego paliwa z Rosji, a inne mają zredukowane dostawy. Sytuacja staje się coraz bardziej poważna – Unia Europejska zażądała natychmiastowego wznowienia dostaw. „Ta sytuacja jest całkowicie nie do zaakceptowania” – mówił rzecznik Komisji Europejskiej Johannes Laitenberger.
Na razie Komisja ogranicza się do apeli, nie chce mediować, bo uznaje, że jest to dwustronny spór handlowy. Nie ma też pomysłu, jak pomóc państwom, do których wstrzymano dostawy gazu. Polska zaproponowała, by zajęli się tym unijni ministrowie do spraw energii. Warszawa chce rozmawiać przede wszystkim o solidarności energetycznej.
W próby rozwiązania sporu włączył się Parlament Europejski. Jutro w Brukseli odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie komisji spraw zagranicznych Parlamentu z udziałem przedstawicieli rosyjskiego Gazpromu i ukraińskiego Naftohazu. Poinformował o tym przewodniczący komisji Jacek Saryusz-Wolski. Dodał, że „to jest problem Unii Europejskiej i bezpieczeństwa dostaw, ale to również jest troska o sąsiadów takich jak Ukraina”.
Zdaniem polityków i ekspertów, Rosja chce zdyskredytować Ukrainę w oczach Zachodu pokazując, że nie jest ona wiarygodnym krajem tranzytowym. Moskwa przy okazji promuje swoje projekty gazociągów, omijające Europę Środkowo-Wschodnią.
IAR/mb





























