Departament Obrony USA ujawnił podał informację o kolejnych żołnierzach podległych mu sił zbrojnych, którzy odnieśli rany w czasie wojny przeciwko Iranowi.
Departament Obrony zaktualizował w sobotę swoją bazę danych na temat ofiarach wojny, odnotowując ponad 140 kolejnych rannych. Gdy zsumujemy te informacje ze zaktualizowanymi danymi z operacji „Epicka Furia”, okaże się, że od rozpoczęcia wojny z Iranem 28 lutego zginęło 18 żołnierzy, ale aż 624 zostało rannych, podał portal CNN.
Telewizja wspomina o pojawiających się w Stanach Zjednoczonych pytaniach o przejrzystość i szczerość Departamentu Obrony w zakresie strat swoich sił zbrojnych. Działania resortu zwróciły na siebie uwagę mediów w zeszłym tygodniu, gdy liczba ofiar śmiertelnych i rannych w systemie informacyjnym została zredukowana.
Pełniący obowiązki rzecznika prasowego Departamentu Obrony, Joel Valdez, w czwartkowym wpisie na portalach ach społecznościowych twierdził, że spadki wynikały z „tymczasowych zakłóceń w danych na stronie internetowej (DCAS)”. CNN twierdzić że jego redakcja monitoruje DCAS „co minutę” twierdzi, że w bazie danych występują „błędy”.
W systemie tym pojawiła się nowa kategoria kwalifikacji ofiar – trwająca od 7 lipca „operacja zagraniczna”. Tego dnia sił amerykańskie wznowiły zbrojne ataki na Iran po przerwie spowodowanej podpisaniem memorandum rozejmowego w czerwcu. Na tej liście poległych żołnierzy wymienionych z imienia i nazwiska, znalazło się trzech żołnierzy, którzy zginęli w Jordanii w wyniku irańskiego ataku rakietowego, oraz żołnierz, który zginął w północnym Iraku podczas kontrolowanej detonacji irańskiego drona.
W Kongesie narasta też spór co to tego czy prezydent Donald Trump ma prawo nadal prowadzić działania zbrojne przeciwko Iranowi bez zatwierdzenia parlamentu. Swoje zaniepokojenie wyraziła nawet republikańska senator z Alaski Lisa Murkowski.
edition.cnn.com/kresy.pl





























