Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki odpowiedzialny za rządowy projekt regulujący najem krótkoterminowy, był właścicielem trzech mikrokawalerek w Łodzi – ustaliła Wirtualna Polska. Polityk czerpał dochody z ich wynajmu, a na krótko przed wejściem do rządu dwa lokale sprzedał swojemu bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi. Trzeci należy obecnie do byłej żony wiceministra.

Jak opisują w poniedziałek Szymon Jadczak i Mateusz Baczyński z Wirtualnej Polski, lokale znajdują się w kamienicy przy ul. Poznańskiej w Łodzi. Każdy z nich ma powierzchnię około 13 m². Budynek podzielono na 55 niewielkich lokali przeznaczonych pod wynajem.

Raś wraz z ówczesną żoną rozpoczął zakup trzech mikrokawalerek w styczniu 2020 roku. Transakcje sfinalizowano kilka miesięcy później. Po rozwodzie jeden lokal przypadł Marcie Porębskiej-Raś, natomiast dwa pozostałe polityk sprzedał swojemu starszemu bratu, ks. Dariuszowi Rasiowi. Ostateczne przeniesienie własności nastąpiło 29 września 2023 roku, około trzech miesięcy przed objęciem przez Rasia stanowiska wiceministra.

Według danych przytoczonych przez WP za dwa mieszkania o powierzchni 12,98 i 13,05 m² polityk zapłacił łącznie 166 tys. zł. Trzy i pół roku później sprzedał je bratu za 300 tys. zł, uzyskując różnicę w wysokości 134 tys. zł.

Z oświadczeń majątkowych Rasia wynika również, że zarabiał na wynajmie mieszkań. W dokumencie złożonym w listopadzie 2023 roku wykazał z tego tytułu 21 600 zł dochodu, czyli średnio 1800 zł miesięcznie. W oświadczeniu obejmującym 2023 rok podał 16 200 zł. Dochody kończą się we wrześniu, kiedy lokale przeszły na jego brata.

Obecnie Raś jako sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki odpowiada za projekt ustawy regulującej rynek najmu krótkoterminowego. Rząd przyjął przygotowaną przez resort nowelizację ustawy o usługach hotelarskich 14 lipca.

Projekt zakłada między innymi utworzenie centralnego wykazu obiektów noclegowych i nakłada na platformy internetowe obowiązek sprawdzania numerów rejestracyjnych zamieszczanych ofert. Za prowadzenie działalności bez wpisu do rejestru mają grozić kary sięgające 50 tys. zł.

Z projektu usunięto jednak rozwiązanie pozwalające samorządom tworzyć strefy, w których najem krótkoterminowy byłby zakazany. Przepis wykreślono autopoprawką resortu z 7 lipca, choć jeszcze kilka tygodni wcześniej ministerstwo broniło go jako narzędzia umożliwiającego gminom reagowanie na problemy z porządkiem i bezpieczeństwem.

Usunięcia stref domagała się między innymi firma Airbnb. Po zmianie projektu Polskie Stowarzyszenie Wynajmu Krótkoterminowego poinformowało w mediach społecznościowych, że z projektu „naszej” ustawy zniknęły kontrowersyjne dla branży przepisy. Stowarzyszenie wyjaśniło później WP, że określenie to było skrótem myślowym. Jego przedstawiciele czterokrotnie spotykali się z Rasiem w ministerstwie.

Wiceminister utrzymuje, że należące do niego lokale nigdy nie były wykorzystywane do najmu krótkoterminowego. Jak przekazał Wirtualnej Polsce, podpisał pięcioletnią umowę z firmą Rentowni.pl, która miała zajmować się najmem długoterminowym.

Dziennikarze WP ustalili jednak, że obecnie lokale należące do brata oraz byłej żony polityka są administrowane w ramach obiektu działającego pod nazwą Boat City Aparts. Podczas rozmowy na miejscu przedstawiciel zarządcy przyznał, że w okresie zwiększonego zainteresowania można je udostępniać również na kilka dni.

Kamienica nie figuruje przy tym ani w miejskiej ewidencji innych obiektów świadczących usługi hotelarskie, ani w rejestrze prowadzonym przez Ministerstwo Sportu i Turystyki – podała Wirtualna Polska.

Raś przyznał, że nie informował premiera ani ministra sportu o swojej wcześniejszej działalności na rynku wynajmu oraz o tym, że lokale należą obecnie do jego brata i byłej żony. Pytany o możliwy konflikt interesów odpowiedział, że go „nie dostrzega”.

Zobacz: 60 proc. pensji na wynajem. Najemcy duszą się pod ciężarem czynszów

Czytaj: Niemiecki TAG przejmuje ponad 5 tys. mieszkań w Polsce. Rynek najmu coraz silniej zależny od zagranicznego kapitału

wiadomosci.wp.pl / Kresy.pl

Tagi: ,
forma płatności