Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel ostro skrytykował sankcje i ograniczenia dotyczące dostaw ropy na wyspę, prowadzone przez administrację Donalda Trumpa. Podczas obchodów rocznicy wybuchu kubańskiej rewolucji zarzucił Waszyngtonowi szukanie w Hawanie „kozła ofiarnego” za problemy społeczne w Stanach Zjednoczonych.

Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel oskarżył w niedzielę administrację Donalda Trumpa o prowadzenie wobec jego kraju polityki „politycznego ludobójstwa”. Wystąpienie wygłosił podczas państwowych uroczystości w Pinar del Río.

Kubański przywódca potępił amerykańskie ograniczenia dotyczące dostaw ropy oraz zaostrzone sankcje. Odniósł się także do niedawnego raportu Departamentu Stanu USA, w którym Kubę oskarżono o infiltrację amerykańskich władz i wspieranie „bezprecedensowej fali lewicowego terroryzmu na amerykańskiej ziemi”.

„Oskarżając Kubę, szukają nie tylko kozła ofiarnego, zewnętrznego sprawcy. Szukają kogoś, kogo można obwinić za protesty środowisk najbardziej dotkniętych przez gospodarkę, która czyni bogatych jeszcze bogatszymi, a biednych jeszcze biedniejszymi” – powiedział Díaz-Canel.

„Szukają nowego pretekstu, aby podtrzymywać swoje polityczne ludobójstwo przeciwko Kubie” – dodał.

Reuters zwrócił uwagę, że napięcia między Hawaną a Waszyngtonem narastają, a ograniczenia dotyczące importu ropy oraz rozszerzone sankcje pogłębiły najpoważniejszy od dziesięcioleci kryzys gospodarczy na Kubie.

Na wyspie dochodzi do przerw w dostawach energii i niedoborów paliwa. Wyczerpywanie się zapasów paliw doprowadziło również do kilku ogólnokrajowych awarii sieci energetycznej, sparaliżowania transportu publicznego i skrócenia roku szkolnego. Część zagranicznych przedsiębiorstw, szczególnie działających w sektorze turystycznym i finansowym, zakończyła działalność na Kubie.

Władze Stanów Zjednoczonych obarczają kubański rząd odpowiedzialnością za niewłaściwe zarządzanie gospodarką i niedostateczne inwestycje w przestarzałą infrastrukturę.

Díaz-Canel zaapelował o zniesienie sankcji i ograniczeń w dostawach ropy. Podziękował również zagranicznym organizacjom, które przekazały Kubie pomoc humanitarną i zaopatrzenie.

„Pozwólcie Kubie żyć w pokoju, a także pozwólcie żyć w pokoju najszlachetniejszym przedstawicielom narodu amerykańskiego, którzy od dawna walczą o prawa człowieka innych narodów, nie oczekując uznania i często narażając się na prześladowania, więzienie oraz ryzyko utraty życia” – powiedział.

„Kuba nie jest zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych ani dla żadnego innego państwa na ziemi” – powiedział.

Wystąpienie odbyło się podczas obchodów 73. rocznicy pierwszego ataku partyzantów Fidela Castro na wojska popieranego przez USA kubańskiego przywódcy Fulgencia Batisty. Wydarzenia z 1953 roku zapoczątkowały rebelię, która doprowadziła do obalenia Batisty ponad pięć lat później.

Zobacz: Media: Pentagon analizuje desant na Kubę po zakończeniu wojny z Iranem

Czytaj: Kuba zatwierdziła największe reformy od rewolucji. Kluczowe będzie ich wdrożenie

reuters.com / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności