Na Morzu Śródziemnym uzbrojeni żołnierze działający w ramach unijnej operacji IRINI podpłynęli szybkimi łodziami do tankowca „MV South Star” i weszli po drabinach na jego pokład. Działania zespołu abordażowego zabezpieczał z powietrza śmigłowiec.
W poniedziałek unijne służby sprawdziły przynależność państwową tankowca podejrzewanego o transport rosyjskich paliw i ukrywanie pochodzenia ładunków.
On July 20, Op. IRINI 🇪🇺 conducted a flag verification boarding of EU sanctioned MV SOUTH STAR in #Med #HighSeas in compliance with Art. 110 of #UNCLOS 🇺🇳. #IRINI supports EU efforts to counter the #RussianShadowFleet pic.twitter.com/PTTyTYNVYr
— Operation EUNAVFOR MED IRINI (@EUNAVFOR_MED) July 22, 2026
Celem operacji było sprawdzenie, czy tankowiec ma prawo posługiwać się deklarowaną banderą. Jednostka była podejrzewana o naruszenie międzynarodowego prawa morskiego i związki z rosyjską flotą cieni.
W ostatnich latach statek wielokrotnie zmieniał banderę. Był rejestrowany kolejno na Wyspach Marshalla, w Gwinei Bissau, Kamerunie i Gwinei Równikowej.
Ukraiński wywiad wojskowy twierdzi, że „MV South Star” wielokrotnie przewoził rosyjską ropę i produkty ropopochodne z portów w Noworosyjsku i Tuapse nad Morzem Czarnym. Załoga miała wyłączać system lokalizacji, a podczas krótkich rejsów przeładowywać paliwo na pełnym morzu na inne jednostki, co utrudniało ustalenie pochodzenia ładunku.
Po zakończeniu kontroli tankowiec został zwolniony. Dane o ruchu statków wskazywały następnie, że znajdował się u wybrzeży Tunezji, w pobliżu portu w Tunisie.
Sankcje wspierane działaniami na morzu
W środę wysoka przedstawiciel Unii Europejskiej ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaja Kallas poinformowała o zwiększeniu presji na rosyjską flotę cieni.
We’re turning up the pressure on Russia’s shadow fleet.
The oil tanker MV SOUTH STAR, suspected of sailing under false flag in breach of international maritime law, has been boarded on 20 July by Operation @EUNAVFOR_MED IRINI forces for flag verification.
Every illicit voyage… pic.twitter.com/Q4esYx4VRl
— Kaja Kallas (@kajakallas) July 22, 2026
„Każdy nielegalny rejs przyczynia się do podtrzymywania rosyjskiej machiny wojennej” — napisała na platformie X.
Unia Europejska zamierza łączyć sankcje z bezpośrednimi działaniami na morzu. Statki podejrzewane o bezprawne posługiwanie się banderą mają być zatrzymywane w celu zweryfikowania dokumentów i przynależności państwowej..
Podstawa prawna operacji IRINI
Siły operacji IRINI przeprowadzają kontrole na podstawie art. 110 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza. Przepis umożliwia wejście na pokład jednostki na wodach międzynarodowych, jeżeli istnieją uzasadnione podejrzenia, że statek nie ma przynależności państwowej albo bezprawnie posługuje się banderą innego kraju.
Operacja IRINI rozpoczęła się w 2020 roku. Jej podstawowym zadaniem było egzekwowanie embarga ONZ na dostawy broni do Libii. Mandat misji rozszerzono następnie o monitorowanie podejrzanych jednostek i działania przeciwko rosyjskiej flocie cieni.
Setki tankowców objętych sankcjami
Rosyjska flota cieni składa się przede wszystkim ze starszych tankowców o nieprzejrzystej strukturze własności. Jednostki zmieniają bandery i korzystają z przedsiębiorstw z państw trzecich, aby transportować rosyjską ropę z pominięciem zachodnich sankcji.
Statki często nie mają przejrzystego lub wystarczającego ubezpieczenia, co zwiększa zagrożenie dla bezpieczeństwa żeglugi i środowiska. Według danych Rady UE sankcjami objęto 632 jednostki uznawane za część rosyjskiej floty cieni. Statki te nie mogą wpływać do portów Unii ani korzystać z szerokiego zakresu usług związanych z transportem morskim.
Napięcia na europejskich szlakach
Na początku tego tygodnia rosyjski okręt przeprowadził w Kanale La Manche ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji. Wcześniej brytyjskie media informowały, że rosyjskie okręty wojenne eskortowały przez kanał jednostki podejrzewane o przynależność do floty cieni.
W czerwcu brytyjskie siły dokonały w kanale La Manche abordażu tankowca uznanego za część rosyjskiej floty cieni.
Pod koniec tego samego miesiąca estońscy pogranicznicy sfotografowali rosyjski gazowiec LNG „Marszałek Wasilewski”, należący do Gazpromu, z ciężkimi karabinami maszynowymi na pokładzie. Według mediów to pierwszy publicznie udokumentowany przypadek uzbrojenia rosyjskiego cywilnego tankowca w regionie Morza Bałtyckiego.
Kresy.pl/Maritime Executive






























