Prezydent Karol Nawrocki ponownie zwróci się do Senatu o zgodę na referendum w sprawie przyszłości polityki klimatycznej UE – zapowiedział Paweł Szefernaker. Szef gabinetu prezydenta ocenił, że propozycja Komisji Europejskiej dotycząca zmian w systemie ETS oznacza jedynie „pozorne korekty”.
Prezydent Karol Nawrocki ponownie złoży do Senatu wniosek o referendum dotyczące przyszłości polityki klimatycznej Unii Europejskiej – zapowiedział szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. Decyzja ma związek z propozycją Komisji Europejskiej dotyczącą zmian w systemie ETS.
Szefernaker przypomniał we wpisie na platformie X, że prezydent zapowiadał ponowienie inicjatywy referendalnej po odrzuceniu poprzedniego wniosku przez Senat. Jak ocenił, najnowsza propozycja Komisji Europejskiej nie oznacza realnej reformy systemu ETS, który nazwał „najbardziej kosztownym elementem unijnej polityki klimatycznej”.
„Po wcześniejszych zapowiedziach przedstawicieli rządu zapewniających o wywalczeniu w Brukseli realnej reformy, można było oczekiwać przełomu. Niestety, opublikowany projekt pokazuje, że zamiast rzeczywistych zmian mamy do czynienia jedynie z pozornymi korektami” – napisał szef gabinetu prezydenta.
Zobacz też: Polska zwołała naradę 13 państw UE w sprawie reformy ETS
Według Szefernakera prezydent przedstawił w marcu własne propozycje zmian w systemie ETS, które miały chronić polski i europejski przemysł przed skutkami obecnych regulacji. Jak dodał, większość rządząca odrzuciła wcześniejszy wniosek referendalny, przekonując, że rząd wynegocjuje w Brukseli rozwiązania zgodne z polskimi interesami.
Szef gabinetu prezydenta wskazał, że Komisja Europejska proponuje około 10 mld euro ulg wynikających ze zmienionych benchmarków dla całego przemysłu UE do 2030 roku. Dla porównania – jak napisał – same polskie przedsiębiorstwa otrzymywały dotychczas około 3 mld euro darmowych uprawnień rocznie, a koszt wygaszenia tych uprawnień dla polskiej gospodarki do 2034 roku jest szacowany na około 13 mld euro.
„To oznacza, że jeden kraj poniesie większe straty niż wartość ulg przewidzianych dla całej Unii Europejskiej” – ocenił Szefernaker.
Odnosząc się do Funduszu Modernizacyjnego, szef gabinetu prezydenta stwierdził, że Komisja przedstawia jego zwiększenie jako ustępstwo, choć chodzi o 280 mln uprawnień do podziału między 12 państw. Jak zaznaczył, same polskie przedsiębiorstwa umarzają około 150 mln uprawnień rocznie.
„To nie jest reforma, lecz próba przykrycia wielomiliardowych kosztów symbolicznymi gestami” – napisał.
Szefernaker ocenił, że Europa potrzebuje polityki przemysłowej odbudowującej konkurencyjność gospodarki, a rewizja ETS jedynie sprawia wrażenie zmiany. Według niego zapowiadana „łagodniejsza ścieżka redukcji” oznacza tylko wolniejsze zwiększanie obciążeń dla firm.
Pierwszy wniosek o referendum w tej sprawie prezydent złożył w maju. Głosowanie miało odbyć się 27 września, a pytanie referendalne miało dotyczyć poparcia dla polityki klimatycznej prowadzącej – według jego autorów – do wzrostu kosztów życia, cen energii oraz kosztów prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej. Senat odrzucił jednak wniosek.
„Tym razem Senat nie zasłoni się „tezą” w pytaniu referendalnym. Oczekujemy, że dopuści do rzetelnej debaty i umożliwi Polakom wypowiedzenie się w tej fundamentalnej dla przyszłości polskiej gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego sprawie” – napisał Szefernaker.
Kresy.pl/X































