Trwają prace ekshumacyjne na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej. W 1943 roku członkowie UPA zamordowali tam co najmniej 243 Polaków. Zespół IPN odsłonił właśnie pierwsze szczątki ofiar.
Podczas pierwszego tygodnia prac ekshumacyjnych na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu specjaliści odsłaniają kolejne szczątki ofiar zbrodni popełnionej w sierpniu 1943 roku. Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że część odnalezionych kości nosi wyraźne ślady urazów.
Na miejscu pracuje interdyscyplinarny zespół złożony między innymi z archeologów, antropologów i specjalistów medycyny sądowej. Obecne działania są pełną ekshumacją mogiły, której istnienie potwierdzono podczas prac poszukiwawczych przeprowadzonych kilka miesięcy wcześniej.
Wiosną badacze odsłonili na terenie byłego gospodarstwa Strażyca jamę grobową o powierzchni około 14 metrów kwadratowych. Wykonane w jej centralnej części oraz przy krawędziach odkrywki pozwoliły ujawnić szczątki pięciu osób, w tym dziecka. Układ kości w oddalonych od siebie miejscach wskazywał, że archeolodzy natrafili na dużą mogiłę zbiorową, jednak nie była ona wówczas w całości otwierana. Celem kwietniowych prac było bowiem odnalezienie i potwierdzenie miejsc pochówku, a nie podejmowanie wszystkich szczątków.
Po zakończeniu poszukiwań IPN wystąpił do władz ukraińskich o odrębną zgodę na ekshumację. Obecnie kolejne warstwy ziemi są zdejmowane systematycznie, dzięki czemu ujawniane są szczątki znajdujące się poza niewielkimi wykopami sondażowymi wykonanymi wiosną. Instytut nie podał dotychczas, ile osób spoczywa w mogile.
Gospodarstwo Strażyca było jednym z miejsc kaźni mieszkańców Woli Ostrowieckiej. Rankiem 30 sierpnia 1943 roku ukraińscy nacjonaliści otoczyli wieś, a jej mieszkańców zgromadzili na placu szkolnym i w budynku szkoły. Mężczyzn wyprowadzano następnie grupami do zabudowań Strażyca. Mordowano ich w rejonie stodoły, między innymi uderzeniami siekier, młotów używanych do uboju zwierząt oraz drewnianych maczug. Ciała wrzucano do przygotowanych wcześniej dołów. Według IPN później zabijano tam również kobiety i dzieci, a z miejsca kaźni zdołała uratować się tylko jedna osoba. W zabudowaniach Strażyca zamordowano co najmniej 243 Polaków.
Prace ekshumacyjne prowadzone są również w pobliskich Ostrówkach. Jak informowaliśmy, 15 lipca o podjęciu szczątków jednej osoby z leśnej mogiły położonej niedaleko miejscowego cmentarza. Szkielet był niekompletny i nosił ślady wcześniejszego naruszenia, do którego mogło dojść podczas prac leśnych. Obecność szczątków w tym miejscu potwierdzono już podczas kwietniowych poszukiwań.
Wiosną na terenie Ostrówek odnaleziono ponadto nieznaną wcześniej mogiłę zbiorową przy fundamentach dawnej szkoły. Łącznie podczas tamtego etapu badań w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej zlokalizowano dwie mogiły zbiorowe oraz jeden grób indywidualny.
W Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej prace ekshumacyjne prowadzono wcześniej w latach 1992, 2011 i 2015. Odnaleziono wówczas, ekshumowano i pochowano na cmentarzu parafialnym w Ostrówkach szczątki 674 osób.
Ukraińscy nacjonaliści zamordowali 30 sierpnia 1943 roku w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej około 1050 Polaków, w większości kobiet i dzieci. Według ustaleń historyków w Ostrówkach zginęły co najmniej 474 osoby, a w Woli Ostrowieckiej co najmniej 581 osób. IPN szacuje, że przed rozpoczęciem tegorocznych badań nieodnalezione pozostawały szczątki około 350 zamordowanych mieszkańców obu wsi.
🛑 Trwa pierwszy tydzień prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej (Wołyń), na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca. To tutaj w sierpniu 1943r. ukraińscy nacjonaliści mordowali w stodole mężczyzn, a następnie kobiety i dzieci, a ich ciała wrzucano do wykopanych… pic.twitter.com/LqUm4jhe9t
— Poszukiwania IPN (@PoszukiwaniaIPN) July 17, 2026
Kresy.pl































