W Warszawie powstanie centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej – ogłosił w poniedziałek dyrektor generalny ESA Josef Aschbacher. Będzie to pierwsza placówka agencji utworzona poza terytorium państw, które założyły tę organizację.
Decyzję przedstawiono 13 lipca w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. W wydarzeniu wzięli udział premier Donald Tusk, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz dyrektor generalny ESA.
„Warszawa będzie centrum, ale inne miasta będą z tego korzystały” – powiedział premier. Dodał, że Polska należy do państw najmocniej zwiększających nakłady na rozwój sektora kosmicznego.
O staraniach dotyczących utworzenia centrum Kresy.pl informowały w maju. O lokalizację placówki ubiegało się siedem miast: Warszawa, Kraków, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Łódź oraz Katowice wspólnie z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią.
Nie przeprowadzono formalnego konkursu. Przedstawiciele samorządów prezentowali rządowi i ESA potencjał naukowy, technologiczny, infrastrukturalny oraz logistyczny poszczególnych lokalizacji.
Pod uwagę brano między innymi zaplecze akademickie, obecność przedsiębiorstw działających w sektorze kosmicznym, dostępność wykwalifikowanych pracowników, połączenia lotnicze oraz warunki życia dla zagranicznych specjalistów i ich rodzin.
Planowany ośrodek ma być związany przede wszystkim z bezpieczeństwem kosmicznym. Polska i ESA analizowały wymagania techniczne, zakres tematyczny oraz zasady finansowania placówki. W dokumentach i wypowiedziach dotyczących projektu pojawiał się również wątek technologii podwójnego zastosowania, wykorzystywanych zarówno w sektorze cywilnym, jak i w administracji państwowej, infrastrukturze krytycznej oraz obronności.
Profil centrum może obejmować między innymi obserwację Ziemi, analizę danych satelitarnych, bezpieczną łączność, zwiększanie odporności infrastruktury państwa oraz technologie przeznaczone dla administracji kryzysowej. Rozwiązania te mogą być wykorzystywane także do ochrony granic, transportu, energetyki i infrastruktury morskiej.
W rozmowie z Deutsche Welle ekspertka technologii kosmicznych Justyna Pelc oceniła, że ośrodek ESA mógłby stać się impulsem dla całego sektora technologicznego.
„Taki ośrodek działa jak magnes dla całego sektora technologicznego. Za ESA pojawiają się prywatne inwestycje, start-upy, firmy kosmiczne i obronne oraz wysoko wykwalifikowani specjaliści. Taka inwestycja uruchamia cały ekosystem – od uczelni po przemysł” – mówiła w maju Pelc. „Najważniejsze jest jednak to, że projekty ESA planuje się na dekady. To nie jest chwilowy boom kończący się po jednym programie grantowym. Firmy wiedzą, że przez następnych dziesięć, piętnaście czy dwadzieścia lat konkretne projekty będą rozwijane. To daje stabilność i zachęca kapitał prywatny do inwestowania” – podkreśliła.
List intencyjny w sprawie utworzenia centrum został podpisany w listopadzie 2025 roku podczas posiedzenia Rady Ministerialnej ESA w Bremie. Polska i agencja rozpoczęły następnie rozmowy dotyczące zadań placówki, wymagań technicznych oraz zasad jej finansowania. Ostateczny zakres kompetencji placówki ma zostać ustalony w porozumieniu z ESA.
Polska jest członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej od 2012 roku. Na realizację programów ESA w latach 2026–2028 zadeklarowała 731 mln euro, co odpowiada 3,34 proc. składek państw członkowskich i daje Polsce ósme miejsce pod względem wysokości wkładu.
Kresy.pl / Interia Biznes / DW































