Stany Zjednoczone przywróciły we wtorek sankcje na sprzedaż irańskiej ropy po atakach na statki w cieśninie Ormuz.
Amerykański urzędnik cytowany przez Reutersa oświadczył, że ataki Iranu na jednostki pływające w cieśninie Ormuz były „całkowicie niedopuszczalne” i spotkają się z konsekwencjami.
Departament Skarbu USA w czerwcu dopuścił sprzedaż irańskiej ropy do 21 sierpnia w ramach kruchego porozumienia między Teheranem a Waszyngtonem. Wtorkowa decyzja skraca okres wygaszania tych transakcji do 17 lipca.
Według Reutersa ceny ropy wzrosły po ogłoszeniu decyzji o ponad 5 proc.
Amerykański ruch nastąpił po tym, jak trzy tankowce zgłosiły w ostatnich dniach trafienie nieznanymi pociskami w cieśninie Ormuz lub w jej pobliżu. Informację podała powiązana z brytyjską marynarką wojenną agencja UKMTO. Teheran nie odniósł się bezpośrednio do tych doniesień, nikt też nie przyznał się do odpowiedzialności za ataki.
Jeden z amerykańskich urzędników, zastrzegający anonimowość, powiedział Reutersowi, że wstępne ustalenia wskazywały, iż to Iran ostrzelał trzy statki handlowe.
Mimo eskalacji Waszyngton utrzymuje, że negocjacje z Teheranem są kontynuowane. Amerykański urzędnik przekazał, że rozmówcy nadal pracują „w dobrej wierze” nad ostatecznym porozumieniem.
Zobacz: Iran odpowiada na uderzenia USA. Syreny w Bahrajnie i Kuwejcie
Reuters wskazuje, że ataki i odpowiedź USA mogą zachwiać dotychczasowymi ustaleniami dyplomatycznymi między Waszyngtonem a Teheranem. Dalsza eskalacja może utrudnić negocjacje dotyczące szerszego porozumienia.
Cieśnina Ormuz, położona między Iranem a Omanem, jest jednym z najważniejszych szlaków transportu surowców energetycznych na świecie. Przed wojną przepływało przez nią każdego dnia około jednej piątej światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego.
Dłuższe zakłócenia w tym rejonie mogłyby podnieść ceny energii i zwiększyć presję na konsumentów oraz rządy, które już mierzą się z wyższymi kosztami paliw.
Sprzedaż ropy pozostaje dla Iranu jednym z kluczowych źródeł dochodów. Jak wskazuje Reuters, daje władzom w Teheranie miliardy dolarów w twardej walucie i wspiera gospodarkę osłabioną wieloletnimi sankcjami USA. Mimo ograniczeń Iran w ostatnich latach zwiększał eksport, głównie do Chin.
Bob McNally, prezes Rapidan Energy Group, ocenił, że najnowsze wydarzenia „sygnalizują, iż zawieszenie broni nie jest tak solidne i trwałe, jak założył rynek ropy”.
„Rynek ropy musi uwzględnić w cenach pewne ryzyko” — dodał McNally.
reuters.com / Kresy.pl
































