Polscy europosłowie z różnych frakcji podnosili w Parlamencie Europejskim sprawę zbrodni wołyńskiej i decyzji Wołodymyra Zełenskiego dotyczącej nazwania jednostki wojskowej imieniem „Bohaterów UPA”. Politycy podkreślali, że Ukraina musi przestrzegać europejskich wartości, by była w UE.
We wtorek w Parlamencie Europejskim podczas debaty o postępach Ukrainy na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej zbrodnia wołyńska stała się jednym z głównych tematów wystąpień polskich eurodeputowanych. Jak podało RMF24 , przedstawiciele różnych frakcji przekonywali, że integracja europejska Ukrainy oznacza nie tylko reformy i walkę z korupcją, lecz także zmierzenie się z trudną historią.
Czytaj też: Kaczyński kiedyś chciał wybaczać Rzeź Wołyńską. Teraz: Ukraina z kultem Bandery nie wejdzie do UE
Sprzeciw wobec gloryfikowania UPA
W sprawie Wołynia podobne stanowisko zajęli Andrzej Halicki z Koalicji Obywatelskiej, należący do Europejskiej Partii Ludowej, oraz Michał Dworczyk z Prawa i Sprawiedliwości, reprezentujący Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Obaj występowali w imieniu swoich frakcji i podkreślali, że członkostwo w UE wymaga poszanowania prawdy historycznej oraz odejścia od gloryfikowania sprawców zbrodni.
„Nie można w ramach wspólnoty gloryfikować tych, którzy opierali swoją przeszłość, swoją aktywność na walce z mniejszościami, na również działaniach o charakterze ludobójczym” — powiedział Halicki. Zwracając się do strony ukraińskiej, dodał: „Jeżeli chcecie być we wspólnocie, musicie szanować te wartości, które opisane są w artykule drugim”.
Halicki podkreślił również, że „nie ma miejsca na gloryfikowanie zbrodniarzy”, a „żadne euro nie może być wydane na te oddziały, które mają imię zbrodniarzy odpowiedzialnych za ludobójstwo”.
Michał Dworczyk ocenił, że należy docenić reformy i zmiany w prawie wprowadzane na Ukrainie, których celem jest realizacja europejskich standardów. Jednocześnie zaznaczył, że integracja europejska wymaga wierności podstawowym wartościom UE, w tym prawdzie historycznej i szacunku dla ofiar.
„Europejska integracja oznacza nie tylko dostosowanie prawa krajowego, lecz także wierność podstawowym wartościom, na których zbudowana jest Unia Europejska, w tym prawdzie historycznej, szacunku dla ofiar oraz odwadze w mierzeniu się z własną, nawet najcięższą przeszłością” — stwierdził Dworczyk.
„Dlatego absolutnie jako nieakceptowalną przyjęliśmy decyzję o nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia bohaterów UPA, formacji odpowiedzialnej za wymordowanie około 100 tys. cywilów, głównie polskich kobiet i dzieci, choć wśród ofiar znaleźli się również Żydzi, Czesi oraz Ukraińcy ratujący swoich sąsiadów” — podkreślił.
Dworczyk stwierdził także, że „nie może być zgody na gloryfikację i nawiązywanie do organizacji oraz środowisk odpowiedzialnych za zbrodnie wojenne”. Wezwał Ukrainę do jednoznacznego potępienia ideologii UPA oraz umożliwienia pełnych ekshumacji i godnego pochówku wszystkich ofiar.
„Prawda historyczna nie jest przeszkodą dla pojednania, nie jest przeszkodą w drodze do Europy, wręcz odwrotnie jest jej fundamentem. Tylko na fundamencie prawdy i wzajemnego szacunku możemy budować wspólną europejską przyszłość” — dodał eurodeputowany PiS.
Anna Bryłka z Konfederacji podkreślała, że od kilku lat Ukraina, nie będąc członkiem UE, korzysta z praw i przywilejów przysługujących państwom członkowskim, nie ponosząc jednocześnie związanych z tym kosztów. „Polscy rolnicy, przewoźnicy, przedsiębiorcy, a także zwykli obywatele od lat ponoszą koszty dostosowania do unijnych regulacji, norm środowiskowych i wymogów administracyjnych. Jednocześnie otwieramy rynek dla podmiotów funkcjonujących w odmiennych warunkach regulacyjnych” — powiedziała eurodeputowana Konfederacji.
Jak dodała, Polska ma prawo oczekiwać od władz na Ukrainie potępienia zbrodni popełnionych przez organizacje odpowiedzialne za ludobójstwo.
Lewica i Polska 2050 wyłamały się
W innym tonie wypowiedzieli się Krzysztof Śmiszek z Lewicy i Michał Kobosko z Polski 2050, należący do frakcji Odnowić Europę.
Śmiszek ocenił, że Wołyń służy do bieżącej walki politycznej i przekonywał, że spór osłabia europejską jedność wobec Rosji. Kobosko mówił, że odpowiedzialność za wzrost napięcia leży po obu stronach, zarówno po stronie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, jak i prezydenta Karola Nawrockiego.
Poprawki do raportu o Ukrainie
Europejska Partia Ludowa, do której należą Koalicja Obywatelska i PSL, zaproponowała poprawkę, która ma być głosowana w środę. Zakłada ona, że Parlament Europejski uzna w rezolucji decyzję Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej Sił Zbrojnych Ukrainy imienia Bohaterów UPA za niepotrzebną i niesprowokowaną. Izba ma również wyrazić ubolewanie z powodu lekceważenia polskiej wrażliwości związanej z rzezią wołyńską.
Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy PiS, zaproponowali, aby Parlament Europejski wezwał do nieotwierania kolejnych klastrów negocjacyjnych do czasu, aż Ukraina uzna kampanię czystek etnicznych prowadzoną przeciwko Polakom przez Ukraińską Powstańczą Armię oraz masowe akty okrucieństwa dokonane przez UPA wobec ludności żydowskiej.
Kresy.pl/RMF24































