Palestyńska organizacja Hamas ogłosiła rozwiązanie stworzonej przez siebie centralnej administracji Strefy Gazy. Może to umożliwić wcielenie w życie planu Trumpa dla palestyńskiej eksklawy.
Poniedziałkowy ruch oznacza znaczącą zmianę polityczną w Hamasie, który rządzi Strefą Gazy od 2007 roku. Wówczas to jego bojownicy zlikwidowali administrację oficjalnej Autonomii Palestyńskiej, po tym jak rządzący z nim Fatah postanowił zmarginalizować konkurencyjną organizację mimo jej zwycięstwa palestyńskich wyborach parlamentarnych z 2006 roku.
Mohammed al-Farra, przewodniczący stworzonego przez Hamas Komitetu do Spraw Sytuacji Nadzwyczajnych, „postanowił złożyć oficjalną rezygnację ze stanowiska i ogłosić rozwiązanie” ciała administracyjnego, na którego czele stał. Ma to być „dowód powagi tych środków, wdrożenia uzgodnionych ustaleń i ułatwienia procesu transformacji administracyjnej” – Al Jazeera przytoczył fragment oświadczenia wydanego w poniedziałek przez ten organ.
Urzędnik Hamasu powiedział, że grupa oczekuje szybkiego włączenia Narodowego Komitetu ds. Administracji Strefy Gazy (NCAG), organu odpowiedzialnego za nadzór nad przyszłą administracją Strefy Gazy w ramach planu dla Strefy Gazy wypracowanego przez administrację Donalda Trumpa z Egiptem, Katarem i Turcją i zatwierdzonego w październiku zeszłego roku.
„Hamas podjął nowy krok i nie będzie już kontrolował Strefy Gazy, aby usunąć wszelkie preteksty do okupanta, która kontynuuje agresję i wojnę na wyniszczenie” – powiedział rzecznik Hamasu Hazim Kasim.
Zgodnie z październikowym porozumieniem obie strony miały zaprzestać walki, a Izraelczycy wycofać się na peryferia Strefy Gazy, za tak zwaną „żółtą linię”. Jednak Izraelczycy przez ostatnie nie zaprzestali bombardować palestyńskiej eksklawy i jednostronnie rozszerzają swoją okupację, tak że obejmuje ona już większość jej terytorium.
Porozumienie zakładało również powołania struktur administracyjnych określonych jako określanymi jako Narodowy Komitet Administracji Strefy Gazy, który ma być nadzorowany i podporządkowany Radzie Pokoju, na której czele stoi sam Donald Trump.
aljazeera.com/kresy.pl
































