Okupowane przez Rosję Krym i Donieck zostały zaatakowane w nocy z wtorku na środę przez drony, a na półwyspie odnotowano pożary. Jednocześnie Rosja przeprowadziła serię ataków na Ukrainie; w obwodzie dniepropietrowskim i Chersoniu zginęły łącznie trzy osoby.
Jak podało RBC-Ukraina, powołując się na kanały OSINT w Telegramie, we wtorek około godziny 23:50 zaatakowana została okupowana część obwodu donieckiego. Następnie w samym Doniecku odnotowano eksplozje. Według wstępnych informacji drony miały uderzyć w rejon parkingu transportu logistycznego.
Portal podał również, że w nocy pojawiały się informacje o eksplozjach na okupowanym Krymie. Rano pojawiły się informacje o pożarze na północ od Teodozji, przy trasie E-97. Według RBC-Ukraina ogień odnotowano także na terenie podstacji „Zapadno-Krymskaja” oraz mobilnej elektrowni gazoturbinowej.
Osobny komunikat w sprawie Krymu przekazała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. Jak podała Ukraińska Prawda, SBU poinformowała o uderzeniu dronów w lotnisko wojskowe Saki na okupowanym półwyspie. Według ukraińskich służb celem była infrastruktura lotniska, w tym hangary, w których znajdowały się samoloty bojowe.
SBU twierdzi, że przeprowadzono pięć uderzeń w hangary, a według wstępnych informacji w dwóch z nich miały znajdować się samoloty Su-30 i Su-30SM. Po ataku w hangarze, w którym miał stać Su-30SM, odnotowano pożar.
Rosyjskie źródła potwierdzały w środę, że w nocy na Krymie i w Sewastopolu ogłaszano zagrożenie dronowe i alarm powietrzny. AiF-Krym podał, powołując się na rosyjskie Ministerstwo Obrony, że w nocy z wtorku na środę rosyjska obrona przeciwlotnicza miała przechwycić i zniszczyć 179 ukraińskich dronów nad Krymem, innymi regionami Rosji oraz nad Morzem Azowskim i Morzem Czarnym.
Zobacz: Trzeci region Rosji wprowadza stan podwyższonej gotowości
Rosyjski portal NEWS.ru przytoczył z kolei informacje władz okupacyjnych w Doniecku. Według Denisa Puszylina w wyniku ataków ukraińskich dronów we wtorek miało zginąć dwóch cywilów, w tym pracownik rosyjskiego MChS, a dziewięć osób miało zostać rannych. Uszkodzone miały zostać m.in. budynki mieszkalne, obiekty infrastruktury cywilnej, autobus, ambulans i sześć ciężarówek w Doniecku, Makiejewce, Gorłówce, Jenakijewem oraz w rejonach kurachowskim i telmanowskim.
Równolegle Rosja kontynuowała ataki na Ukrainie. RBC-Ukraina podało, że w nocy z wtorku na środę rosyjskie drony uderzyły w pięć stacji paliw w obwodzie dniepropietrowskim. Szef obwodowej administracji wojskowej Ołeksandr Hanża przekazał, że zginęła jedna kobieta, a trzy osoby zostały ranne. Według niego w miejscach uderzeń uszkodzony został sprzęt i wybuchły pożary. Później Hanża poinformował, że ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła nad obwodem 11 dronów uderzeniowych.
Czytaj: Płonie kolejna rosyjska rafineria w pobliżu Krymu [+VIDEO]
Do kolejnego śmiertelnego ataku doszło rano w Chersoniu. Suspilne podało, że około godziny 7:00 rosyjski dron zaatakował marszrutkę w centralnej części miasta. Według wstępnych informacji szefa chersońskiej administracji wojskowej Ołeksandra Prokudina zginęły dwie osoby, a pięć zostało rannych. Później lokalne władze informowały, że liczba rannych wzrosła do siedmiu.
Wśród poszkodowanych w Chersoniu znalazła się m.in. pielęgniarka jednej z placówek medycznych oraz 73-letnia lekarka. Według władz obwodowych ranni trafili do szpitala z obrażeniami od wybuchu i kontuzjami.
rbc.ua / suspline.media / news.ru / krym.aif.ru / pravda.com.ua / Kresy.pl





























