We wtorek w Mongolii ruszył krajowy strajk związków zawodowych zrzeszonych w federacji górników, energetyków i pracowników geologicznych.
Według związkowców pracownicy tych sektorów zarabiają za mało. W zawiązku z tym federacja związków zawodowych wystosowała 12 postulatów obejmujących między innymi podwyższenie podstawowych pensji oraz dodatków do nich za pracę w szczególnie trudnych regionach kraju. Chociaż Ministerstwo Energii zaproponowało 10-procentową podwyżkę płac, propozycja ta nie spełnia żądań pracowników. Federacja związkowa domagała się podwyżki płac na poziomie 30 proc., jak podał portal News.mn.
Związkowcy przeprowadzili pracownicze referendum w sprawie strajku. Zgodnie z jego wynikiem ogólnokrajowy strajk w wielu przedsiębiorstwach tych sektorów rozpoczął się we wtorek o godz. 8:00. Pracują jedynie zatrudnieni wykonujący obowiązki o krytycznym charakterze. Strajk jest bezterminowy.
Takie wydarzenie owocuje problemami za południową granicą Mongolii. Okoł 60 proc. energii elektrycznej w Chińskiej Republice Ludowej powstaje ze spalania węgla. W ostatnim okresie Chińczycy znacząco zwiększyli swoje zamówienia właśnie w Mongolii. W zeszłym roku import z tego kraju wyniósł 80 mln ton.
Portal Mysteel.net przewidują zakłócenia w dostawach, które Chińczycy mogą być zmuszeni do poszukiwania dostaw z innych kierunków.
Czytaj także: Wzrost gospodarczy daje szanse nowemu premierowi Mongolii
news.mn/mysteel.net/kresy.pl































