Biuro przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy utrzymywało w ostatnich tygodniach krótkie kontakty dyplomatyczne z Kremlem. Według unijnego urzędnika nie omawiano spraw merytorycznych, a celem było otwarcie kanałów komunikacji z Rosją. W Unii Europejskiej trwa spór o to, czy i w jaki sposób wznowić rozmowy z Moskwą.
W środę unijny urzędnik poinformował, że biuro przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy w ostatnich tygodniach utrzymywało krótkie kontakty dyplomatyczne z Kremlem. Jak wynika z doniesień medialnych, rozmowy miały służyć otwarciu kanałów komunikacji z Rosją, ale nie dotyczyły konkretnych ustaleń politycznych.
„W ostatnich tygodniach miały miejsce krótkie kontakty na szczeblu dyplomatycznym w celu otwarcia kanałów komunikacji, ale nic konkretnego nie zostało ustalone” — przekazał anonimowy unijny urzędnik.
Kontakty bez rozmów merytorycznych
Urzędnik podkreślił, że rozmowy miały charakter wstępny. „Nie omawiano niczego merytorycznego” — powiedział.
Według jego relacji Bruksela chce mieć gotowe kanały dyplomatyczne na wypadek przyszłych rozmów dotyczących Rosji, wojny przeciw Ukrainie i szerszych kwestii bezpieczeństwa. „W każdym przyszłym scenariuszu UE ma konkretne interesy, których będzie musiała bronić, dlatego ważne jest, aby nawiązać kontakty dyplomatyczne z Rosją” — dodał urzędnik.
Zaznaczył jednocześnie, że Unia Europejska nie występuje w roli mediatora między Moskwą i Kijowem. „UE nie jest mediatorem. Wspiera Ukrainę w jej dążeniach do osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju” — podkreślił.
Costa koordynuje rozmowy z przywódcami UE
Według urzędnika Antonio Costa koordynuje rozmowy z unijnymi przywódcami dotyczące możliwego podejścia do Rosji. Chodzi zarówno o samą możliwość przyszłych rozmów z Moskwą, jak i o zakres spraw, które mogłyby zostać poruszone, jeżeli pojawi się odpowiedni moment polityczny.
Temat potencjalnego wznowienia kontaktów z Rosją staje się w ostatnich tygodniach coraz bardziej widoczny w europejskiej dyskusji. Jest to związane m.in. z ograniczeniem dynamiki negocjacji pokojowych między Moskwą i Kijowem oraz skupieniem uwagi Stanów Zjednoczonych na konflikcie z Iranem.
Brak wspólnego stanowiska w Unii Europejskiej
Przywódcy europejscy w ostatnich tygodniach zintensyfikowali dyskusje o możliwości bezpośrednich rozmów z Rosją po latach dyplomatycznej izolacji Moskwy. Nie osiągnięto jednak wspólnego stanowiska ani w sprawie tego, czy kontakty powinny zostać wznowione, ani w sprawie tego, jak miałyby wyglądać.
Część państw wyraża obawy przed angażowaniem się w rozmowy z Moskwą. Stany Zjednoczone dotąd odgrywały główną rolę w wysiłkach dyplomatycznych zmierzających do osiągnięcia porozumienia pokojowego między Ukrainą i Rosją.
Spór dotyczy również tego, kto miałby reprezentować Europę w ewentualnym dialogu z Kremlem. Niektórzy przywódcy sprzeciwiają się staraniom Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, określanych jako grupa E3, aby przejęły one inicjatywę dyplomatyczną w imieniu Europy.
Pomysł unijnego wysłannika
Jedną z rozważanych opcji jest powołanie jednego wysłannika Unii Europejskiej do kontaktów z Rosją. Taki przedstawiciel miałby prowadzić rozmowy w imieniu całego bloku i ograniczyć ryzyko powstawania kilku równoległych inicjatyw dyplomatycznych.
Premier Włoch Giorgia Meloni ponowiła w środę apel o powołanie jednego unijnego wysłannika do kontaktów z Rosją w sprawie Ukrainy. Pod koniec szczytu G7 we Francji powiedziała, że wzrost liczby grup dyplomatycznych w Europie grozi zamieszaniem, dlatego potrzebny jest jeden głos reprezentujący blok w stosunkach z Moskwą.
„Bardzo trudno byłoby wysunąć kogoś z jednego z największych krajów europejskich” — powiedziała premier Włoch Giorgia Meloni. „Moim zdaniem zaproponowanie jednego z tych kandydatów utrudniłoby osiągnięcie porozumienia, dlatego raczej zwróciłabym się ku średniej wielkości mocarstwom UE” — dodała.
Europejscy ambasadorowie w Moskwie
11 czerwca ambasadorowie Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii spotkali się w Moskwie z rosyjskim wiceministrem spraw zagranicznych Michaiłem Gałuzinem. Rozmowy odbyły się kilka dni po londyńskim szczycie z udziałem Wołodymyra Zełenskiego, podczas którego przywódcy trzech państw poparli propozycję bezpośrednich rozmów z Rosją.
Wcześniej w Londynie premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Friedrich Merz przyjęli Zełenskiego i poparli jego apel o bezpośrednie rozmowy z Rosją. Przywódcy trzech państw uznali również, że obecna linia frontu powinna być „punktem wyjścia do negocjacji”.
Ambasadorowie państw europejskich rzadko prowadzą rozmowy z rosyjskimi władzami od początku wojny rosyjsko-ukraińskiej. Częściej byli wzywani do MSZ w Moskwie. Część państw Europy Zachodniej, w tym Francja, sygnalizowała jednak możliwość wznowienia dialogu z Rosją w celu zakończenia wojny.
Czytaj też: Macron mówi o momencie jedności G7 wobec Rosji
Kresy.pl/Bloomberg






























