Stany Zjednoczone stały się największym eksporterem ropy surowej i paliw rafinowanych na świecie, wyprzedzając Arabię Saudyjską i Rosję — wynika z danych firm śledzących transport morski, na które powołał się Reuters.

Według danych Vortexy w maju amerykański eksport ropy i produktów paliwowych wyniósł około 10,5 mln baryłek dziennie. Był to trzeci miesiąc z rzędu, w którym USA zajęły pierwsze miejsce w światowym eksporcie tej kategorii surowców i produktów. Dla porównania Rosja eksportowała w maju około 7 mln baryłek dziennie, a Arabia Saudyjska około 5,9 mln baryłek dziennie.

Awans USA na pozycję lidera jest skutkiem kilku nakładających się czynników. Najważniejszym z nich był wzrost amerykańskiej produkcji ropy w ostatnich latach, ale w ostatnich miesiącach duże znaczenie miały także napięcia wojenne na Bliskim Wschodzie. Wojna z Iranem i związane z nią zakłócenia wokół cieśniny Ormuz ograniczyły pewność dostaw z regionu Zatoki Perskiej, przez co rafinerie w Europie i Azji zaczęły zwiększać zakupy surowca ze Stanów Zjednoczonych.

Osobne dane Kplera wskazują, że w maju eksport samej amerykańskiej ropy surowej osiągnął rekordowe 5,6 mln baryłek dziennie. Do zwiększenia dostaw przyczynił się popyt ze strony odbiorców europejskich i azjatyckich, którzy szukali alternatywy dla ropy z Bliskiego Wschodu. Według Reutersa większe zakupy z USA realizowały między innymi rafinerie z Japonii, Włoch, Grecji i Turcji.

Znaczenie miały także warunki cenowe. Amerykańska ropa West Texas Intermediate była w ostatnich miesiącach tańsza od ropy Brent, co zwiększało jej atrakcyjność dla odbiorców zagranicznych. W szczytowym momencie różnica między tymi gatunkami przekraczała 20 dolarów za baryłkę.

Reuters zwraca uwagę, że sytuacja oznacza istotną zmianę pozycji USA na rynku energetycznym. Jeszcze przez dekady po kryzysie naftowym z lat 70. Stany Zjednoczone ograniczały eksport ropy, obawiając się uzależnienia od dostaw zewnętrznych. Obecnie, dzięki rozwojowi wydobycia łupkowego i rozbudowie infrastruktury eksportowej, stały się głównym dostawcą dla państw szukających stabilniejszych źródeł zaopatrzenia.

Eksperci cytowani przez Reutersa wskazują, że eksport energii stał się dla Waszyngtonu dodatkowym instrumentem wpływu w czasie kryzysu. Jak informowaliśmy w marcu, USA sięgały także po strategiczne rezerwy ropy, między innymi w celu ograniczenia presji cenowej na rynku.

Jednocześnie rekordowe dostawy za granicę mogą zwiększać napięcia na rynku wewnętrznym. W USA rozpoczął się letni sezon wyższego popytu na benzynę, a zapasy paliw pozostają ograniczone. Rafinerie pracują blisko pełnych mocy, ale część produkcji trafia na eksport, zwłaszcza w postaci oleju napędowego i paliwa lotniczego.

Według analityków rekordowy poziom eksportu może nie utrzymać się w kolejnych miesiącach. W czerwcu i lipcu spodziewany jest spadek wysyłek ropy z USA, między innymi z powodu słabszego popytu, mniejszej różnicy cenowej między WTI i Brent oraz niskich zapasów na rynku amerykańskim.

Czytaj też:

Raport: Alternatywy dla Ormuzu są niewystarczające. Państwa Zatoki testują awaryjne trasy eksportu ropy

Państwa muszą mieć rezerwy ropy na 90 dni. Tak przechowuje się strategiczne zapasy

Kresy.pl / Reuters

Tagi: , , , , ,
forma płatności