Donald Trump zaostrzył retorykę wobec Teheranu po wymianie ataków w regionie Bliskiego Wschodu. Prezydent USA zapowiedział możliwość kolejnych uderzeń i przekonywał, że Iran powinien podpisać porozumienie dotyczące zakończenia konfliktu oraz programu nuklearnego. Prezydent Iranu Masud Pazeszkian odpowiedział, że groźby ataku na infrastrukturę krytyczną są „znakiem desperacji”.

W środę w Białym Domu prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone mogą „bardzo mocno” zaatakować Iran, jeśli nie dojdzie do zawarcia porozumienia pokojowego i umowy dotyczącej programu nuklearnego Teheranu.

Trump mówił o sprawie podczas uroczystości podpisania ustawy Secure America Act oraz w rozmowach z dziennikarzami i mediami. Wypowiedzi amerykańskiego prezydenta padły w czasie wzrostu napięcia w regionie Cieśniny Ormuz, po wymianie ataków między Iranem i Stanami Zjednoczonymi.

„Wczoraj mocno ich uderzyliśmy i dzisiaj uderzymy ponownie. Zaatakujemy ich, zaatakujemy ich bardzo mocno”” — powiedział prezydent USA Donald Trump podczas uroczystości w Białym Domu.

Amerykański prezydent przekonywał, że Iran powinien podpisać dokument i zobowiązać się do rezygnacji z broni nuklearnej. Jednocześnie podkreślał, że jego administracja nadal dąży do porozumienia z Teheranem.

Według Trumpa Iran zgodził się już, że nie będzie posiadał broni nuklearnej, czego jednak Teheran nie potwierdził. Prezydent USA podał, że do zamknięcia sprawy wystarczy podpisanie odpowiedniego dokumentu. Dodał, że decyzje dotyczące dalszych działań zapadają na bieżąco.

Wpis o „cenie” za zwlekanie. Negocjatorzy udali się do Teheranu

W środę Trump napisał w mediach społecznościowych, że Teheran zbyt długo zwlekał z negocjacjami. Jego wypowiedź pojawiła się po doniesieniach o próbach kontynuowania rozmów z udziałem katarskich mediatorów.

„Iran tylko gada, a nic nie robi. Zbyt długo zwlekali z negocjacjami umowy, która byłaby dla nich korzystna, teraz będą musieli za to zapłacić” — napisał prezydent USA.

Według Reutersa katarscy negocjatorzy udali się w środę rano do Teheranu, aby podjąć próbę sfinalizowania porozumienia po konsultacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Rozmowy dotyczą stworzenia ram mających powstrzymać wojnę, złagodzić napięcia w Cieśninie Ormuz i umożliwić dalsze negocjacje w sprawie irańskich materiałów jądrowych.

Trump w rozmowie z Fox News powiedział, że jest bliski wydania rozkazu przeprowadzenia nowych ataków na irańskie elektrownie i mosty, jeśli Teheran nie będzie skłonny podpisać porozumienia. Zapytany o irańskie ataki na amerykańskie bazy wojskowe w Jordanii, Kuwejcie i Bahrajnie, odpowiedział, że Iran miał szansę podpisać umowę i przetrwać, a on sam może kontynuować ataki z powodu wolnego tempa negocjacji.

Odpowiedź prezydenta Iranu

Po groźbach Trumpa prezydent Iranu Masud Pazeszkian odpowiedział wpisem w serwisie X. Irański przywódca odniósł się do możliwości ataku na infrastrukturę krytyczną.

„Infrastruktura krytyczna to tętnice życia ludzi. Groźba ataku na nią — od sieci transportowych po przemysł energetyczny i wodny — nie jest pokazem siły, lecz znakiem desperacji wobec woli narodu. Iran, opierając się na wiedzy i możliwościach swoich specjalistów, jedności narodowej i solidarności, pozostanie niezłomny wobec wszelkich nacisków i zagrożeń” — napisał prezydent Iranu Masud Pazeszkian.

Napięcia po atakach w regionie

Stany Zjednoczone przeprowadziły 9 czerwca uderzenia na cele w Iranie po tym, jak prezydent Donald Trump oskarżył Teheran o strącenie amerykańskiego śmigłowca Apache w rejonie cieśniny Ormuz. W odpowiedzi Iran ogłosił ataki na amerykańskie obiekty wojskowe w Jordanii, Kuwejcie i Bahrajnie.

8 czerwca z kolei izraelskie wojsko poinformowało o atakach na cele wojskowe w zachodnim i środkowym Iranie. Uderzenia nastąpiły kilka godzin po irańskim ostrzale rakietowym Izraela, który Teheran przedstawił jako odwet za izraelski atak na południowe przedmieścia Bejrutu. Premier Izraela Benjamin Netanjahu miał dopuścił możliwość samodzielnego uderzenia w Iran w przyszłości bez wsparcia Stanów Zjednoczonych

Iran twierdzi, że wcześniej przeprowadził 21 ataków na amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie. Amerykańscy urzędnicy, cytowani przez media, zaprzeczają tej wersji i wskazują, że doszło do wystrzelenia czterech pocisków balistycznych oraz kilku dronów w kierunku Bahrajnu, Kuwejtu i Jordanii.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej utrzymuje, że zaatakował między innymi bazę Al-Azrak w Jordanii oraz użył dronów przeciwko amerykańskiej Piątej Flocie w Bahrajnie. W regionie uruchamiano syreny alarmowe, a systemy obrony powietrznej miały przechwytywać cele w Bahrajnie i Kuwejcie.

Rozmowy mimo gróźb

Mimo ostrej retoryki Trump we wtorek przekonywał, że porozumienie z Iranem może być bliskie. Prezydent USA mówił o możliwym przełomie w ciągu dwóch–trzech dni. Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się 28 lutego, a 8 kwietnia rozpoczął się rozejm.

Wiceprezydent J.D. Vance sugerował, że umowa może zostać zawarta nawet w przyszłym tygodniu albo przed wyborami połówkowymi w USA. Według wyliczeń CNN Trump od początku obecnego kryzysu co najmniej 37 razy deklarował, że porozumienie z Iranem jest bliskie.

Sytuacja w regionie pozostaje dynamiczna, a kolejne incydenty militarne zwiększają ryzyko dalszej eskalacji konfliktu między Stanami Zjednoczonymi i Iranem.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: ,
forma płatności