Aymen Hussein, napastnik reprezentacji Iraku, został zatrzymany w sobotę po przylocie na lotnisko O’Hare w Chicago, dokąd iracka kadra dotarła przed mistrzostwami świata.
Jak podał Reuters, powołując się na irackiego działacza sportowego, piłkarz był przesłuchiwany przez prawie siedem godzin.
Według źródła agencji, związanego z Irackim Komitetem Olimpijskim i mającego kontakty z reprezentacją, w czasie kontroli sprawdzono także telefon zawodnika. Hussein został ostatecznie wpuszczony do Stanów Zjednoczonych.
Gorzej zakończyła się sprawa fotografa reprezentacji Talala Salaha. Według tego samego źródła, członek irackiej delegacji był przesłuchiwany przez ponad 10 godzin, przeszedł podobną kontrolę telefonu, a następnie odmówiono mu wjazdu do USA.
Iracka Federacja Piłkarska, sam Hussein oraz amerykańskie służby imigracyjne i bezpieczeństwa wewnętrznego nie skomentowały sprawy. Hussein jest jednym z liderów irackiej kadry i zdobył bramkę, która zapewniła reprezentacji awans na mundial. Dla Iraku będzie to pierwszy występ w mistrzostwach świata od 40 lat.
Problemy z przygotowaniami do turnieju ma także reprezentacja Demokratycznej Republiki Konga. Amerykańskie władze zażądały od drużyny utrzymania 21-dniowej izolacji przed wjazdem do USA w związku z ogniskiem Eboli. Według Al Jazeery kadra zapewniała później, że przestrzega amerykańskich protokołów sanitarnych, a jej delegacja jest bezpieczna.
Osobnym przypadkiem pozostaje Iran. Jak informowaliśmy wczoraj, reprezentacja otrzymała wizy dla piłkarzy, ale część członków delegacji nie została wpuszczona do USA. Drużyna ma bazować w Meksyku i wjeżdżać do USA tylko na mecze. Wcześniej Donald Trump publicznie zniechęcał Iran do przyjazdu, a Teheran oskarżał USA o dyskryminacyjne traktowanie.
Kresy.pl / Reuters / The Guardian / Al Jazeera






























