Komisja Europejska i Polska naciskają na Berlin w sprawie stopniowego zniesienia kontroli granicznych. Niemcy odrzucają te wezwania i zapowiadają jedynie elastyczność na wybranych odcinkach tras.
We wtorek w Brukseli Komisja Europejska opublikowała opinie dotyczące tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych strefy Schengen, w których wezwała dziewięć państw do podjęcia działań prowadzących do stopniowego znoszenia obowiązujących od dłuższego czasu ograniczeń. Komisja uznała, że choć środki te zostały wprowadzone z uzasadnionych powodów związanych z bezpieczeństwem i presją migracyjną, powinny pozostać rozwiązaniem wyjątkowym i tymczasowym. Opinia Komisji została skierowana do Austrii, Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Norwegii, Słowenii i Szwecji.
Polska również naciska na Berlin w sprawie ograniczenia kontroli. Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk ocenił, że zmniejsza się liczba argumentów za ich dalszym utrzymywaniem.
Berlin broni decyzji
Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt odrzucił te wezwania i bronił decyzji o utrzymaniu kontroli. Polityk CSU przekonywał, że działania Berlina przyniosły efekty w ograniczaniu nielegalnej migracji oraz zmniejszyły presję na niemieckie służby.
„Skutecznie zwalczyliśmy nielegalną migrację, ale musimy nadal to robić, aby bardzo szybko nie dochodziło do sytuacji przeciążenia” — powiedział Dobrindt.
Dobrindt powołał się na dane Federalnej Policji, według których liczba nielegalnych wjazdów do Niemiec spadła w ubiegłym roku do 62 tys., podczas gdy w 2023 roku wynosiła ponad 127 tys. Minister uznał kontrole za element szerszej zmiany polityki migracyjnej Niemiec.
Berlin wskazuje także, że nowy system unijny nie działa jeszcze w pełni. Dobrindt argumentował, że Niemcy biorą na siebie odpowiedzialność za ochronę porządku granicznego, podczas gdy pakt migracyjny i związane z nim uszczelnianie systemu azylowego dopiero wchodzą w życie.
Niemiecki minister zadeklarował zarazem gotowość do elastycznego podejścia w wybranych miejscach, przede wszystkim na niektórych autostradach przy granicy z Luksemburgiem. Nie zapowiedział jednak całkowitego odejścia od kontroli.
Wątpliwości prawne i krytyka KE
Wątpliwości wobec niemieckiej praktyki pojawiły się także w niemieckim wymiarze sprawiedliwości. W maju sąd w Koblencji w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat zakwestionował kontrole prowadzone na granicy z Luksemburgiem w świetle prawa UE.
System Schengen zakłada swobodne podróżowanie bez kontroli na granicach wewnętrznych. Kodeks graniczny Schengen dopuszcza przywracanie kontroli jedynie w wyjątkowych okolicznościach, tymczasowo i jako środek ostateczny.
Komisja wskazała, że w ostatnim czasie pojawiły się nowe rozwiązania pozwalające skuteczniej reagować na zagrożenia bez konieczności utrzymywania stałych kontroli granicznych. Wśród nich wymieniono Europejski System Wjazdu i Wyjazdu (EES) oraz rozwiązania przewidziane w pakcie migracyjnym.
Zdaniem Komisji państwa powinny częściej wykorzystywać wyrywkowe kontrole policyjne oparte na analizie ryzyka, mobilną identyfikację biometryczną oraz technologie monitorowania ruchu pojazdów.
„Dostępne są skuteczniejsze i efektywniejsze alternatywy dla kontroli na granicach wewnętrznych” — stwierdziła Komisja Europejska.
Według unijnych instytucji wiele państw już obecnie stosuje działania oparte na informacjach wywiadowczych i kontrolach policyjnych, które mogłyby w większym stopniu zastąpić klasyczne kontrole graniczne.
Spadek nielegalnej migracji
Komisja zwróciła uwagę, że sytuacja migracyjna w Unii Europejskiej uległa zmianie. Według danych unijnej agencji liczba nielegalnych przekroczeń granic zewnętrznych UE spadła w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku o 40 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
W kwietniu uruchomiono również nowy system rejestracji wjazdów i wyjazdów, który zastąpił tradycyjne stemple paszportowe cyfrowym zapisem oraz pobieraniem danych biometrycznych, takich jak zdjęcia twarzy i odciski palców.
Komisja uznała, że nowe rozwiązania wzmacniają możliwości kontroli granic zewnętrznych i ograniczają potrzebę przywracania kontroli wewnątrz strefy Schengen.
Na początku czerwca UE uzgodniła porozumienie zezwalające państwom na wysyłanie migrantów, którym wydano nakaz opuszczenia UE, do „centrów powrotu” w państwach trzecich. Komisja Europejska twierdzi, że nowe regulacje usprawnią procedury deportacji osób, które utraciły podstawy prawne dla pobytu w UE, przy jednoczesnym poszanowaniu tego, co nazywa „prawami podstawowymi”. KE przyznaje, że obecnie tylko 20 proc. imigrantów, którym nakazano opuszczenie państw członkowskich faktycznie wyjeżdża.
Liczba imigrantów w Unii Europejskiej w 2025 roku osiągnęła 64,2 mln, rosnąc o ponad 20 mln od 2010 roku, jak wynika z danych Centre for Research and Analysis on Migration.
Niemcy utrzymują kontrole od lat
Komisja przypomniała, że zgodnie z zasadami strefy Schengen kontrole na granicach wewnętrznych powinny mieć charakter przejściowy i nie przekraczać dwuletniego okresu obowiązywania.
Tymczasem według danych przywoływanych przez AFP Niemcy utrzymują kontrole przynajmniej na części swoich granic niemal nieprzerwanie od 2015 roku. Z tego powodu Komisja oczekuje od państw objętych opinią przedstawienia działań prowadzących do stopniowego wygaszania obowiązujących ograniczeń.
Kresy.pl/T-online
































