Premier Armenii Nikol Paszynian ogłosił budowę gazociągu tranzytowego przez terytorium jego kraju, z którego będą korzystać i Ormianie. Deklaracja padł po groźbach gazowych Moskwy.

„Dziś mamy już linię kolejową ze wschodu na zachód. Linia kolejowa Achalkalaki-Kars [Gruzja-Turcja] została dla nas otwarta, linia kolejowa przez terytorium Azerbejdżanu została otwarta, a wkrótce zostanie otwarty TRIPP [korytarz administrowany przez Amerykanów]. Przez nasz kraj będzie przebiegał gazociąg, a my w zamian za ten tranzyt otrzymamy gaz” – Paszynian powiedział na środowym wiecu wyborczym, jak zacytowała agencja informacyjna Interfax.

Paszynian nie podał dalszych szczegółów na temat ewokowanego gazociagu, na przykłade tego z jakiego państwa do jakiego ma docelowo prowadzić, ale zaznaczył, że Armenia będzie również rozwijać alternatywne źródła energii.

„Dopóki Armenia będzie mogła jednocześnie być członkiem EAES [Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego] i kontynuować reformy, aby osiągnąć standardy europejskie, będziemy podążać tą drogą. Kiedy nadejdzie czas wyboru, dokonamy go” – powiedział premier kaukaskiego państwa. To otwarta odpowiedź wobec Rosji stanowiącej główne państwo EAES, które coraz głośniej ostrzega w ostatnim okresie Paszyniana, że musi on zdecydować, czy jego kraj chce być w tym zrzeszeniu, czy raczej w Unii Europejskiej.

W poniedziałek rzecznik prezydenta Rosji ostrzegł Armenię, że może stracić ona korzystnie niską cenę rosyjskiego gazu, jeśli będzie odchodzić od integracji z Rosją. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił o tym przed wtorkową wizytą sekretarza stanu USA Marco Rubio w Erywaniu.

„Istnieje bardzo, bardzo atrakcyjna i więcej niż preferencyjna cena rosyjskiego gazu. Oczywiście, takie warunki nie są dostępne dla uczestników innych platform integracyjnych. Tam struktura cenowa jest zupełnie inna. Jest oparta na rynku” — powiedział Pieskow.

Kilka dni temu sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiea Szojgu stwierdził, że Armenia podjęła „szereg działań” mających „wyraźnie nieprzyjazny” charakter i niezgodnych z duchem sojuszniczych relacji z Moskwą.

Ta wymiana głosów między dwoma państwami zachodzi na tle zbliżenia między Armenią a Unią Europejską w bieżącym roku. Na początku maja w Erywaniu odbył się pierwszy szczyt Armenii z Unią Europejską, podczas którego podpisano umowę o partnerstwie w zakresie łączności.

Następnie Johannes Luchner, zastępca dyrektora generalnego w Dyrekcji Generalnej ds. Migracji i Spraw Wewnętrznych Komisji Europejskiej  spotkał się w Erywaniu z minister spraw wewnętrznych Armenii, Arpine Sarkisjan, która odpowiada w rządzie kaukaskiego państwa za wdrażanie Planu działań na rzecz liberalizacji wizowej (VLAP). Wizyta eurokraty związana była z monitorowaniem postępów implementacji zasad, które mają pozwolić na zniesienie w przyszłości wiz dla obywateli Armenii wybierających się do strefy Schengen.

interfax.ru/kresy.pl

 

 

Tagi: , , ,
forma płatności