Ceny ropy znacznie spadły po doniesieniach o projekcie umowy USA-Iran w sprawie ponownego otwarcia Ormuzu. Rynek oczekuje zmniejszenia napięcia na Bliskim Wschodzie i odbudowy transportu surowców. Analitycy ostrzegają jednak, że pełne przywrócenie żeglugi i powrót cen do poziomów sprzed wojny mogą potrwać wiele miesięcy.

Irańska telewizja państwowa poinformowała, że zapoznała się z projektem wstępnego, nieoficjalnego porozumienia ramowego między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Według tych doniesień Iran miałby przywrócić żeglugę przez cieśninę Ormuz do poziomu sprzed wojny w ciągu miesiąca, natomiast Stany Zjednoczone wycofałyby siły zbrojne z regionu i zniosły blokadę morską Iranu — cytuje agencja Reuters.

Jednocześnie przedstawiciele Teheranu podkreślali, że porozumienie nie zostało jeszcze sfinalizowane. Irańskie media informowały również, że kwestie sporne pozostają nierozwiązane.

Reakcja rynku

Reuters podał, że kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o około 4 proc. do 95,59 dolara za baryłkę, natomiast amerykańska ropa WTI obniżyła się do 88,91 dolara. W trakcie sesji Brent chwilowo spadała nawet do 94,16 dolara, a WTI do 87,77 dolara, osiągając najniższe poziomy od miesiąca.

Rynki reagowały również na sygnały o zwiększonym ruchu tankowców przez Ormuz oraz wypowiedzi przedstawicieli Iranu sugerujące, że prawdopodobieństwo powrotu do pełnoskalowej wojny jest niewielkie.

Prezydent USA Donald Trump powiedział podczas posiedzenia gabinetu, że Iran jest zainteresowany zawarciem porozumienia, ale Stany Zjednoczone nie są jeszcze zadowolone z jego obecnego kształtu. Sekretarz stanu Marco Rubio poinformował z kolei, że w negocjacjach odnotowano pewien postęp.

„Kontrakty terminowe na ropę naftową są pod silną presją sprzedaży na początku sesji, spadając o ponad 5 proc., ponieważ dowódca irańskiej armii stwierdził, że prawdopodobieństwo powrotu do wojny jest niewielkie, co utwierdza wielu traderów w przekonaniu, że porozumienie pokojowe jest coraz bliższe… Wygląda na to, że niezwykle ograniczone globalne zapasy, które były uwzględniane w cenach ropy naftowej, zaczynają się zmniejszać” – powiedział Dennis Kissler, starszy wiceprezes ds. handlu w BOK Financial.

Ormuz nadal pozostaje problemem

Mimo spadku cen ropy eksperci podkreślają, że pełne przywrócenie żeglugi przez Ormuz może potrwać wiele miesięcy. W analizach wskazuje się, że już samo odblokowanie szlaku transportowego oraz uwolnienie statków pozostających w Zatoce Perskiej będzie dużym wyzwaniem logistycznym.

Analitycy Piper Sandler ocenili, że cieśnina może pozostać częściowo zamknięta jeszcze przez wiele miesięcy, a szybki powrót ruchu do poziomów sprzed kryzysu jest mało prawdopodobny.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej skuteczne zamknięcie cieśniny Ormuz przez Iran doprowadziło do ograniczenia dostaw ropy z Bliskiego Wschodu o ponad 14 mln baryłek dziennie.

Irańczycy ogłosili niedawno powołanie nowej instytucji, która ma zajmować się zarządzaniem ruchem przez Ormuz oraz granice morskiej strefy, w której będzie ona egzekwować kontrolę żeglugi.

Eksperci wskazują również, że nawet w przypadku zawarcia porozumienia ceny ropy prawdopodobnie pozostaną wysokie i utrzymają się w przedziale 80–90 dolarów za baryłkę. Powrót do poziomów sprzed konfliktu, gdy ropa kosztowała około 70 dolarów za baryłkę, oceniany jest jako mało realny w krótkim terminie.

Wysokie ceny paliw zaczynają wpływać także na inne sektory gospodarki. Reuters podał, że dwie największe indyjskie linie lotnicze zdecydowały się znacząco ograniczyć liczbę planowanych lotów krajowych na czerwiec i lipiec z powodu wzrostu kosztów paliwa lotniczego po wojnie z Iranem.

Oskarżenia o złamanie zawieszenia broni

26 maja Iran oskarżył Stany Zjednoczone o złamanie kruchego zawieszenia broni po amerykańskich atakach w południowej prowincji Hormozgan, gdzie irańskie media informowały rano o odgłosach eksplozji. Ministerstwo spraw zagranicznych Iranu uznało działania USA za „rażące naruszenie” rozejmu, który obowiązuje od prawie siedmiu tygodni.

Centralne Dowództwo USA poinformowało w poniedziałek wieczorem, że przeprowadziło nowe uderzenia w celu „ochrony naszych wojsk przed zagrożeniami ze strony sił irańskich”. Według strony amerykańskiej ataki objęły cele związane z łodziami próbującymi rozstawiać miny oraz wyrzutniami rakiet.

Towarzyszyło temu wyrażenie przez prezydenta USA żądania, by Iran natychmiast przekazał Stanom Zjednoczonym wzbogacony uran albo zniszczył go pod międzynarodowym nadzorem.

Po uderzeniach sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział dziennikarzom na pokładzie samolotu w indyjskim Dżajpurze, że Cieśnina Ormuz musi zostać otwarta „w taki czy inny sposób”. Stwierdził również, że negocjacje nad porozumieniem mającym zakończyć konflikt mogą „zająć kilka dni”.

Rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei przekonywał, że choć w części kwestii osiągnięto pewne konkluzje, „nikt nie może powiedzieć”, że porozumienie jest bliskie. Teheran podkreślał też, że rozmowy dotyczą zakończenia wojny, a nie bezpośrednio kwestii nuklearnych, zaś program atomowy i los wysoko wzbogaconego uranu pozostają jednymi z głównych punktów spornych.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , ,
forma płatności