Amerykańskie wojsko przeprowadziło uderzenia na irańskie łodzie i stanowiska rakietowe, określając je jako działania „obronne”. W tym samym czasie Donald Trump zażądał, by Iran natychmiast przekazał Stanom Zjednoczonym wzbogacony uran albo zniszczył go pod międzynarodowym nadzorem.
Amerykańskie wojsko przeprowadziło w poniedziałek wieczorem uderzenia na cele w południowym Iranie, w tym na łodzie, które według Centralnego Dowództwa USA próbowały stawiać miny, oraz na stanowiska wyrzutni rakietowych. CENTCOM określił działania jako „obronne” i oświadczył, że miały one chronić amerykańskich żołnierzy przed zagrożeniem ze strony sił irańskich.
Rzecznik Centralnego Dowództwa USA kpt. Tim Hawkins przekazał, że amerykańskie siły nadal bronią własnych oddziałów, „zachowując powściągliwość” podczas trwającego zawieszenia broni. Reuters wskazuje, że uderzenia przeprowadzono mimo obowiązującego rozejmu.
Associated Press podała, że irańskie media państwowe informowały o eksplozjach w rejonie Bandar Abbas, strategicznego miasta portowego nad cieśniną Ormuz. Irański portal Tabnak przekazał z kolei, że w ataku miało zginąć czterech członków Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Teheran nie wydał od razu oficjalnego stanowiska w sprawie amerykańskich uderzeń.
Do ataków doszło w czasie rozmów dotyczących możliwego porozumienia między USA i Iranem. Według relacji mediów rozmowy mają dotyczyć między innymi otwarcia cieśniny Ormuz, zniesienia części sankcji oraz przyszłości irańskiego programu nuklearnego.
W nocy z poniedziałku na wtorek prezydent USA Donald Trump napisał w serwisie Truth Social, że irański wzbogacony uran ma zostać „natychmiast przekazany Stanom Zjednoczonym”, wywieziony do USA i zniszczony albo — jak wskazał — najlepiej zniszczony na miejscu, w koordynacji z Iranem. Dodał, że proces miałby odbyć się w Iranie lub „w innym akceptowalnym miejscu”, przy obecności Komisji Energii Atomowej albo jej odpowiednika.
„Wzbogacony uran, pył nuklearny, zostanie albo natychmiast przekazany Stanom Zjednoczonym, by został zabrany do kraju i zniszczony, albo — najlepiej — we współpracy i koordynacji z Islamską Republiką Iranu, zniszczony na miejscu lub w innym akceptowalnym miejscu, przy obecności Komisji Energii Atomowej albo jej odpowiednika jako świadka tego procesu i wydarzenia” — napisał Trump.
Tło sytuacji pozostaje niejednoznaczne. W poniedziałek sekretarz stanu USA Marco Rubio mówił, że Waszyngton da dyplomacji szansę, ale w razie fiaska negocjacji zajmie się sprawą „w inny sposób”. Rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei przekonywał z kolei, że choć w części kwestii osiągnięto pewne konkluzje, „nikt nie może powiedzieć”, że porozumienie jest bliskie. Teheran podkreślał też, że rozmowy dotyczą zakończenia wojny, a nie bezpośrednio kwestii nuklearnych, zaś program atomowy i los wysoko wzbogaconego uranu pozostają jednymi z głównych punktów spornych.
bbc.com / reuters.com / thehill.com / apnews.com / Kresy.pl































