Armia USA szuka tańszych pocisków. Mają kosztować poniżej miliona dolarów za sztukę

Armia Stanów Zjednoczonych rozpoczęła poszukiwania pocisków przechwytujących, których koszt jednostkowy nie przekroczy 1 mln dolarów. Nowe uzbrojenie ma odpowiadać na problem wysokich kosztów obrony powietrznej, widoczny szczególnie podczas wojny na Ukrainie.

Armia Stanów Zjednoczonych rozpoczęła formalne poszukiwania tańszych pocisków przechwytujących. 15 maja 2026 roku opublikowano zapytanie o informacje, w którym wskazano, że koszt kompletnego pocisku nie powinien przekraczać 1 mln dolarów za sztukę.

Dokument został opublikowany przez Capability Program Executive for Defensive Fires, działające w ramach Rapid Capabilities and Critical Technologies Office w Redstone Arsenal w stanie Alabama. Zapytanie oznaczono jako MOSAIC-26-03. Termin składania odpowiedzi upływa 29 maja.

Armia USA przedstawiła pięć głównych obszarów zainteresowania. Obejmują one zarówno kompletne pociski przechwytujące, jak i ich poszczególne elementy, w tym silniki rakietowe, głowice naprowadzające oraz systemy kierowania ogniem. W przypadku pojedynczych komponentów koszt nie powinien przekraczać 250 tys. dolarów.

Zobacz też: Szwajcaria rozważa rezygnację z Patriotów. USA zapowiadają kolejne opóźnienia

Nowe pociski mają być zdolne do zwalczania różnych zagrożeń powietrznych, w tym celów wykorzystujących siłę nośną, pocisków manewrujących, pocisków balistycznych krótkiego zasięgu oraz pocisków balistycznych bardzo krótkiego zasięgu. Chodzi o zestaw zagrożeń, który w ostatnich latach stał się szczególnie widoczny podczas rosyjskich ataków na Ukrainę.

Doświadczenia wojny na Ukrainie pokazały, że problemem pozostaje nie tylko skuteczność obrony powietrznej, lecz także jej koszt. Używanie przechwytującego pocisku Patriot PAC-3 wartego 3–4 mln dolarów do zniszczenia drona typu Shahed, którego koszt szacowany jest na około 50 tys. dolarów, oznacza niekorzystny rachunek ekonomiczny, trudny do długotrwałego utrzymania.

Zapytanie amerykańskiej armii ma być odpowiedzią na ten problem. Zamiast poszukiwać wyłącznie gotowego tańszego pocisku, wojsko rozdzieliło projekt na części. Osobno zaprasza dostawców silników, głowic naprowadzających, systemów kierowania ogniem oraz integratorów, którzy mogliby połączyć najlepsze dostępne elementy w kompletny pocisk.

Rozwiązania mają być zgodne z podejściem Modular Open Systems Approach, czyli architekturą modułową i otwartą. Taki model ma zwiększać konkurencję między dostawcami i ograniczać zależność od jednego głównego wykonawcy kontrolującego cały łańcuch produkcyjny.

Wymagane jest również, aby proponowane rozwiązania mogły współpracować z wyrzutnią M903 oraz systemem Integrated Battle Command System, znanym jako IBCS. M903 to obecna konfiguracja wyrzutni Patriot, natomiast IBCS jest systemem dowodzenia i kierowania obroną powietrzną oraz przeciwrakietową, który łączy różne sensory, stanowiska dowodzenia i wyrzutnie w jedną sieć.

Armia USA oczekuje, że proponowane rozwiązania będą wystarczająco dojrzałe, aby przeprowadzić demonstracje zdolności w czwartym kwartale roku budżetowego 2026, czyli między lipcem a wrześniem 2026 roku. Kompletne pociski powinny osiągać co najmniej szósty poziom gotowości technologicznej, oznaczający demonstrację technologii w odpowiednim środowisku.

Kresy.pl/Defence-Blog

Tagi: , ,
forma płatności