Jak wynika z analizy publicznie dostępnych danych lotniczych przeprowadzonej przez CNN, liczba lotów wywiadowczych USA u wybrzeży Kuby gwałtownie rośnie.

Od 4 lutego Marynarka Wojenna i Siły Powietrzne USA przeprowadziły co najmniej 25 takich lotów z użyciem samolotów załogowych i dronów, z których większość miała miejsce w pobliżu dwóch największych miast kraju, Hawany i Santiago de Cuba, a niektóre w odległości 65 kilometrów od wybrzeża, według FlightRadar24, na którego dane powołała się w niedzielę CNN.

Jak twierdzi waszyngtońska telewizja, większość lotów realizowały morskie samoloty patrolowe P-8A Poseidon, przeznaczone do obserwacji i rozpoznania, a część – RC-135V Rivet Joint, specjalizujące się w zbieraniu danych wywiadowczych. Wykorzystano również kilka dronów rozpoznawczych MQ-4C Triton.

CNN podkreśliła, że do początku tego rodzaju loty zwiadowcze były w przypadku Kuby “niezwykle rzadkie”. Charakteryzują się one także daleko idącym zbliżaniem się do wybrzeży szpiegowanego kraju. Zaczęły być organizowane w momencie znacznego nasilenia reotoryki prezydenta USA Donalda Trumpa, sugerującego że może dokonać jakiejś formy interwencji na wyspie od 1959 roku skonfliktowanej z Waszyngtonem.

Na początku marca amerykański prezydent zasugerował, że po zakończeniu wojny z Iranem kolejnym celem amerykańskiej presji może stać się Kuba, mającej na celu zmianę władz i systemu politycznego na wyspie. 3 maja Trump zapowiedział możliwość rozmieszczenia lotniskowca USS Abraham Lincoln u wybrzeży Kuby.

Prezydent USA opublikował na portalu Truth Social komentarz Marca Thiessena, współpracownika Fox News, że Trump odwiedzi „wolną Hawanę”. Zaledwie kilka dni po tym wpisie Trump nakazał blokadę naftową wyspy.

CNN podkreśliło, że podobna intensyfikacja zwiadu lotniczego poprzedzała i operację specjalną wymierzoną w przywódcę Wenezueli i atak zbrojny na Iran.

Władze Kube nawiązały negocjacje z administracją Trumpa.

edition.cnn.com/kresy.pl

 

Tagi: , ,
forma płatności