Niemiecki rząd sceptycznie odnosi się do propozycji Władimira Putina, aby były kanclerz Gerhard Schröder został negocjatorem Unii Europejskiej w sprawie wojny na Ukrainie.
Niemiecki rząd nie rozważa propozycji Władimira Putina, aby były kanclerz Gerhard Schröder został negocjatorem Unii Europejskiej w rozmowach dotyczących wojny rosyjsko-ukraińskiej. Informację podała „Süddeutsche Zeitung”, powołując się na źródła w kręgach rządowych.
Według anonimowych rozmówców niemieckie władze przyjęły propozycję Putina z nieufnością i krytyką. W Berlinie wskazuje się, że Schröder od lat utrzymuje przyjazne relacje z Moskwą, co czyniłoby jego ewentualną rolę w negocjacjach szczególnie kontrowersyjną.
Źródła gazety twierdzą, że niemiecki rząd uznaje rosyjską propozycję za „kolejną pozorną ofertę w ramach znanej rosyjskiej strategii hybrydowej”. W Berlinie oceniono również, że Niemcy i Europa nie powinny pozwolić, aby taka inicjatywa doprowadziła do podziałów wewnątrz Unii Europejskiej.
Według rozmówców „Süddeutsche Zeitung” propozycja Rosji nie jest traktowana jako poważna, ponieważ Moskwa nie zmieniła dotychczasowych warunków dotyczących zakończenia wojny. Niemiecka strona uważa, że pierwszym krokiem potwierdzającym rzeczywistą gotowość Rosji do rozmów byłoby przedłużenie zawieszenia broni.
Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder został wskazany przez Władimira Putina jako możliwy europejski mediator w rozmowach dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie. Wybór ten budzi kontrowersje, ponieważ były lider niemieckiej SPD od lat jest krytykowany za bliskie relacje z Rosją i rosyjskim przywódcą.
Schröder kierował niemieckim rządem w latach 1998–2005. Jako szef socjaldemokratów prowadził politykę sprzyjającą zacieśnianiu relacji gospodarczych z Moskwą. Pod tym względem nie był wyjątkiem w niemieckiej polityce, ponieważ podobny kierunek kontynuowali także inni przywódcy, w tym Angela Merkel, Olaf Scholz i obecny prezydent Frank-Walter Steinmeier.
Największe kontrowersje wokół Schrödera wynikają jednak z jego postawy po rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Były kanclerz utrzymywał bliskie kontakty z Putinem mimo krytyki ze strony opinii publicznej, niemieckich polityków i części własnej partii. SPD próbowała nawet doprowadzić do jego usunięcia ze swoich szeregów.
Schröder zna Putina od czasu, gdy został kanclerzem w 1998 roku. W 2014 roku uczestniczył w obchodach urodzin rosyjskiego prezydenta w Moskwie. Po odejściu z urzędu był krytykowany za związki z rosyjskimi państwowymi firmami energetycznymi.
Tuż przed końcem urzędowania w 2005 roku zatwierdził projekt gazociągu Nord Stream. W 2016 roku wszedł do władz spółki odpowiedzialnej za Nord Stream 2. Ten projekt nie został uruchomiony po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie w 2022 roku.
Schröder miał także wejść do rady nadzorczej Gazpromu, ale ostatecznie zrezygnował pod presją po rosyjskiej inwazji. W 2022 roku Aleksiej Nawalny, rosyjski opozycjonista zmarły później w kolonii karnej na Syberii, ostro skrytykował byłego kanclerza.
„Gerhard Schröder jest opłacany przez Putina” – powiedział Nawalny w rozmowie z dziennikiem „Bild”. „To wciąż były kanclerz najpotężniejszego kraju w Europie. Teraz jest chłopcem na posyłki Putina, chroni morderców” – dodał.
W Niemczech krytykowano również wypowiedzi Schrödera dotyczące sprawy Nawalnego. Były kanclerz mówił, że nie ma twardych faktów potwierdzających otrucie opozycjonisty. Jeden z wysokich rangą niemieckich polityków oceniał wówczas, że taka postawa „napełnia wielu w Niemczech wstydem”.
W 2022 roku niemieccy chadecy i Zieloni domagali się, aby Schröder zrezygnował z funkcji przewodniczącego rady dyrektorów Nord Stream 2 oraz ze wszystkich stanowisk powiązanych z Rosją. Krytycy zarzucali mu działanie na rzecz interesów Kremla.
W tym samym roku komisja budżetowa Bundestagu odebrała mu prawo do finansowanego przez państwo biura i personelu. Uznano, że były kanclerz nie wykonuje już obowiązków związanych z wcześniejszą funkcją szefa rządu.
Schröder po rosyjskiej inwazji udał się do Moskwy, gdzie rozmawiał z Putinem o „dyplomatycznym rozwiązaniu” wojny. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał tę wizytę „obrzydliwą”.
W 2024 roku Schröder przekonywał, że rozmowy z Putinem mogą być jedyną drogą do zakończenia wojny. „Przez wiele lat rozsądnie ze sobą współpracowaliśmy. Być może to wciąż może pomóc znaleźć rozwiązanie negocjacyjne; nie widzę innego rozwiązania” – powiedział agencji DPA.
Kresy.pl/Süddeutsche Zeitung































