Izraelska armia zapowiedziała ukaranie żołnierza widocznego na zdjęciu zrobionym w chrześcijańskiej miejscowości Debel na południu Libanu. Sprawa dotyczy fotografii, na której wojskowy wkłada papierosa do ust figury Matki Boskiej. To kolejny incydent w tej samej wiosce po wcześniejszym zniszczeniu figury Jezusa przez innego izraelskiego żołnierza.
W środę w mediach społecznościowych opublikowano zdjęcia przedstawiające żołnierza Sił Obronnych Izraela palącego papierosa i wkładającego drugiego papierosa do ust figury Matki Bożej w chrześcijańskiej miejscowości Debel w południowym Libanie.
Według izraelskiej telewizji publicznej KAN News fotografie miały zostać wykonane w ciągu ostatnich dni i opublikowane przez samych żołnierzy IDF. W późniejszym stanowisku przekazanym „The Jerusalem Post” izraelska armia podała, że incydent miał miejsce kilka tygodni wcześniej, jednak zdjęcia opublikowano dopiero w środę.
Po pytaniach mediów izraelska armia oświadczyła, że „traktuje incydent poważnie” i że zachowanie żołnierza „odbiega od oczekiwanych wartości”. Wojsko zapowiedziało podjęcie wobec niego działań dyscyplinarnych.
Kolejny incydent w chrześcijańskiej miejscowości
Do zdarzenia doszło w tej samej miejscowości, gdzie 19 kwietnia doszło do zniszczenia krucyfiksu przez izraelskiego żołnierza.
W wyniku przeprowadzonego dochodzenia izraelska armia ustaliła, że jeden żołnierz zniszczył symbol religijny, a drugi dokumentował zdarzenie. Wojskowi zostali odsunięci od służby bojowej i skazani na 30 dni aresztu wojskowego. Sześciu innych obecnych na miejscu żołnierzy zostało wezwanych do złożenia wyjaśnień, ponieważ nie podjęli działań, aby powstrzymać incydent.
W odpowiedzi na zdarzenie izraelskie wojsko poinformowało o zamontowaniu nowego krucyfiksu w Debel, jednak mieszkańcy Debel ustawili figurę identyczną z tą, która została zniszczona.
Chrześcijanie w Libanie
Debel znajduje się kilka kilometrów od granicy z Izraelem i pozostawało pod kontrolą sił izraelskich w trakcie operacji rozpoczętej 2 marca. W wyniku działań zbrojnych zginęło prawie 2300 Libańczyków, a około 1,2 mln osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
Liban liczy około 5,5 mln mieszkańców, z czego około jedną trzecią stanowią chrześcijanie. W wyniku konfliktu tysiące z nich opuściły swoje miejscowości na południu kraju.
Jak wynika z relacji przekazanej przez Vatican News – w południowym Libanie pozostały już tylko trzy zamieszkane chrześcijańskie miejscowości. Chodzi o miejscowości Rumajsz, Debel i Ain Ebel – które jako jedyne nie zostały całkowicie opuszczone.
Jak informuje maronicki duchowny ks. Tony Elias, pełniący posługę w jednej z nich – mieszkańcy tych trzech wciąż zamieszkałych wiosek pozostają odcięci, wszystkie drogi wyjazdowe są zablokowane, a izraelskie wojsko nie pozwala im opuszczać miejscowości.
Sytuacja humanitarna w trzech chrześcijańskich wioskach określana jest jako krytyczna. Brakuje podstawowych środków do życia, w tym wody, paliwa i żywności, a także mleka dla niemowląt i leków dla osób przewlekle chorych. Do miejscowości docierają sporadycznie jedynie karetki oraz pojazdy Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, które ewakuują najciężej chorych do szpitali w Bejrucie i dostarczają ograniczone ilości pomocy.
Kresy.pl/The Times of Israel
































