Członkowie parlamentu Rumunii przegłosowali dziś wotum nieufności dla rządu Ilie Bolojana. Jego gabinet funkcjonował ostatnio jako mniejszościowy.

Stało się tak, gdy w kwietniu koalicję rządzącą opuściła Partia Socjaldemokratyczna (PSD) będąca największym jej członkiem. Od tej pory tworzyli ją przedstawiciele Partii Narodowo-Liberalnej (PNL), Związku Ocalenia Rumunii (USR) oraz Demokratycznego Związku Węgrów w Rumunii (UDMR/RMDSZ). We wtorek przeciwko Bolojanowi zagłosowało 281 członków Izby Deputowanych przy progu większości 231.

„Czy ktoś może powiedzieć, jak Rumunia będzie funkcjonować od jutra? Czy macie jakiś plan?” – mówił Bolojan jeszcze przed głosowaniem – „Rumuni zrozumieją, że można rządzić inaczej, z poszanowaniem publicznych pieniędzy i że nie da się tego cofnąć”.

Rząd Bolojana powstał zaledwie 10 miesięcy temu. Umożliwiła go koalicja dwóch starych sił rumuńskiej polityki, przez dekady występujących wobec siebie jako główni rywale: PSD i PNL. Ta ostatnia współrządziła krajem nieprzerwanie od 2019 roku.

W ostatnich miesiącach socjaldemokraci zaczęli domagać się opuszczenia przez Bolojana stanowiska premiera. Ponieważ narodowi liberałowie nie spełnili tego żądania, PSD wyszła z koalicji rządzącej, a następnie złożyła wraz narodowo-populistycznym Sojuszem na rzecz Jedności Rumunów (AUR) wniosek o wotum nieufności dla rządu.

Pisząca o jego upadku agencja informacyjna Reutera nie spodziewa się jednak przyspieszonych wyborów parlamentarnych w Rumunii. Raczej przetasowania na scenie parlamentarnej. W kraju tym jeszcze nigdy nie doszło do przedterminowych wyborów.

Wśród przyczyn ruchu PSD agencja wymienia restrykcyjną politykę budżetową forsowaną przez Bolojona, która prowadziła do odwracania się od socjaldemokratów ich elektoratu, który zaczął przepływać do populistycznego AUR.

Upadek rządu Bolojana jest też porażką zachodnioeuropejskich elit głównego naurtu i eurokratów, którzy uważali pojednanie socjaldemokratów i narodowych liberałów za postawienie tamy wzmacniającym się w Rumunii siłom eurosceptycznym, z AUR na czele. Reuter spodziewa się, że to liberalny premier Nicusor Dan podejmie odbudowania takiej koalicji.

Socjaldemokraci deklarowali zresztą, że bez Bolojana w roli premiera odnowienie współpracy jest możliwe. Teraz jednak to PNL deklaruje niemożliwość koalicji z PSD.

reuters.com/kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności