Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone analizują możliwość zmniejszenia liczby żołnierzy stacjonujących w Niemczech. Zapowiedź padła po krytycznych wypowiedziach kanclerza Friedricha Merza na temat amerykańskiej strategii wobec Iranu. W poście na portalu Truth Social Trump stwierdził, że decyzja zapadnie „w krótkim czasie”.
„Stany Zjednoczone analizują i rozważają ewentualną redukcję liczebności wojsk w Niemczech, a decyzja w tej sprawie zapadnie w najbliższym czasie” — napisał prezydent USA Donald Trump na Truth Social.

W 2024 roku na terytorium Niemiec przebywało około 35 tys. amerykańskich żołnierzy. Obecnie ich liczba jest prawdopodobnie wyższa i według niemieckich mediów wynosi około 50 tys. wojskowych. Bezpośrednio przed publikacją wpisu Trumpa sekretarz stanu USA Marco Rubio rozmawiał telefonicznie z szefem niemieckiego MSZ Johannem Wadephulem.
Napięcie między USA a Niemcami wzrosło po wypowiedziach kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który skrytykował działania administracji amerykańskiej wobec Iranu oraz negocjacje dotyczące Cieśniny Ormuz. Merz ocenił, że amerykańska strategia negocjacyjna nie jest przekonująca.
„Irańczycy są wyraźnie silniejsi, niż się spodziewano, a Amerykanie ewidentnie nie mają w pełni przekonującej strategii negocjacyjnej” — powiedział kanclerz Niemiec Friedrich Merz. „Cały naród jest upokarzany przez irańskie przywództwo” — dodał.
Merz mówił również, że nie dostrzega obecnie strategii wyjścia stosowanej przez Amerykanów, a Irańczycy sprawnie unikają negocjacji, pozwalając stronie amerykańskiej podróżować do Islamabadu i wracać bez rezultatów.
We wtorek Trump odpowiedział niemieckiemu kanclerzowi, zarzucając mu brak rozeznania w sprawie Iranu.
„Nie wie, o czym mówi” — napisał prezydent USA Donald Trump. „Robię z Iranem to, co inne narody lub prezydenci powinni byli zrobić już dawno temu” — dodał prezydent. „Nic dziwnego, że Niemcy radzą sobie tak źle, zarówno gospodarczo, jak i w pozostałych obszarach” — podkreślił Trump.
W Niemczech znajdują się między innymi baza lotnicza Ramstein, Dowództwo Sił Zbrojnych USA w Europie, Dowództwo Sił Zbrojnych USA w Afryce oraz ośrodki szkoleniowe i dowodzenia w Bawarii i Stuttgarcie. Amerykańska obecność wojskowa wspiera odstraszanie, logistykę, zabezpieczenie medyczne oraz szybkie rozmieszczanie sił NATO.
Trump już wcześniej kwestionował skalę obecności wojsk USA w Europie, wskazując zwłaszcza na Niemcy i podnosząc kwestię niewystarczających wydatków Berlina na obronność. W czasie pierwszej kadencji nakazał znaczną redukcję sił amerykańskich w Niemczech, lecz działania te zostały później wstrzymane za administracji Joe Bidena.
W kwietniu tego roku prezydent USA ponownie miał analizować możliwość ograniczenia obecności wojskowej w Europie, co miało wynikać m.in. z braku zaangażowania państw NATO w działania związane z bezpieczeństwem w rejonie cieśniny Ormuz, a także z fiaska jego planów dotyczących przejęcia Grenlandii.
Obecnie w Europie stacjonuje ponad 80 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Największe kontyngenty znajdują się w Niemczech, gdzie rozmieszczono ponad 30 tysięcy wojskowych. Znacząca obecność utrzymywana jest również we Włoszech, Wielkiej Brytanii oraz Hiszpanii.
Kresy.pl/Truth Social/Newsweek
































