
Rosyjska „flota cieni” zmienia trasy. Tankowce omijają Szwecję
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Europa Północna, Rosja, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiOd 7 kwietnia tankowce z rosyjską ropą omijają szwedzkie wody i płyną na południe od Bornholmu, po tym jak Szwecja zaczęła kontrolować i wchodzić na pokład podejrzanych jednostek na morzu.
Tankowce transportujące rosyjską ropę przez Morze Bałtyckie coraz częściej wybierają dłuższe trasy, by uniknąć kontroli prowadzonych przez szwedzkie służby. Jak informuje Bloomberg, powołując się na dane śledzenia statków, od 7 kwietnia większość objętych sankcjami jednostek zmieniła dotychczasowy kurs.
Z 22 tankowców powiązanych z rosyjskimi dostawami aż 13 ominęło standardową trasę w pobliżu Szwecji i skierowało się na południe, w okolice duńskiej wyspy Bornholm. To wyraźna zmiana w porównaniu z wcześniejszymi praktykami żeglugowymi.
Według Bloomberga jest to efekt zaostrzenia działań kontrolnych wobec tzw. „floty cieni”, czyli statków wykorzystywanych przez Rosję do omijania sankcji i eksportu ropy. Jednostki te często działają pod niejasnymi banderami, mają ograniczone ubezpieczenie i bywają w złym stanie technicznym.
Zmiana tras oznacza dla armatorów wyższe koszty — dłuższe rejsy przekładają się na większe zużycie paliwa. Podobne zjawisko odnotowano wcześniej w rejonie kanału La Manche, gdzie statki unikały przepływu po zapowiedziach ich przejmowania przez Wielką Brytanię.
Bezpośrednim impulsem dla zmiany kursów były działania szwedzkiej straży przybrzeżnej, która w marcu weszła na pokład kilku podejrzanych jednostek, w tym Sea Owl 1 i Caffa. W kwietniu kontrolowano także tankowiec Flora 1 w związku z podejrzeniem wycieku ropy, choć zarzutów nie potwierdzono.
Czytaj: Szwedzka prokuratura uchyliła areszt wobec kapitana rosyjskiego masowca
Premier Szwecji Ulf Kristersson podkreślił znaczenie takich działań. „To zarówno chroni szwedzkie wody, jak i utrudnia operacje floty cieni” – powiedział. Dodał również, że ograniczanie dochodów Rosji z eksportu surowców energetycznych jest kluczowe dla wywarcia presji na Moskwę.
Jednocześnie Dania przyjmuje bardziej powściągliwe podejście. Choć zwiększono nadzór nad tankowcami, władze w Kopenhadze nie decydują się na ich zatrzymywanie ani wejścia na pokład, powołując się na prawo międzynarodowe gwarantujące swobodę żeglugi przez cieśniny duńskie.
Duńskie służby koncentrują się na monitorowaniu ruchu statków oraz weryfikacji dokumentów, w tym ubezpieczenia. Ewentualne nieprawidłowości mogą jednak stanowić podstawę do dalszych działań w ramach reżimu sankcyjnego.
Zobacz: Estonia rezygnuje z zatrzymywania tankowców „floty cieni”





























