Papież Leon XIV odniósł się do krytyki ze strony Donalda Trumpa, podkreślając, że nie obawia się amerykańskiej administracji i nie zamierza angażować się w spór polityczny. Wypowiedź padła na pokładzie samolotu, którym papież rozpoczął kolejną podróż apostolską do Algierii.
Leon XIV spotkał się z około 70 dziennikarzami towarzyszącymi mu w locie. Podczas rozmowy został zapytany o ostatnie wpisy Trumpa opublikowane w serwisie Truth Social, w których prezydent USA zarzucał papieżowi m.in. słabość „w kwestii przestępczości” i „w polityce zagranicznej”, a także stwierdził, że Leon XIV powinien skupić się na byciu „papieżem, a nie politykiem”. Trump zamieścił również grafikę, na której występuje w roli Jezusa.
Papież odpowiedział: „Nie boję się administracji Trumpa. Będę nadal głośno mówił o przesłaniu Ewangelii”. Zaznaczył jednocześnie: „Nie jestem politykiem i nie chcę wchodzić w dyskusję”. Dodał, że przesłanie Ewangelii nie powinno być wykorzystywane instrumentalnie.
Leon XIV podkreślił, że jego celem pozostaje sprzeciw wobec wojen i promowanie pokoju. Wskazał na rosnącą liczbę ofiar konfliktów zbrojnych. „Zbyt wielu niewinnych ludzi ginie. Ktoś musi powiedzieć, że istnieje lepsza droga” – powiedział.
Rozpoczynająca się właśnie podróż apostolska papieża obejmuje Algierię, Kamerun, Angolę i Gwineę Równikową. Jak zaznaczył, jej głównym przesłaniem jest budowanie pokoju, pojednania i dialogu między narodami.
Wcześniej, 7 kwietnia, w Castel Gandolfo Leon XIV apelował do obywateli USA o wywieranie nacisku na swoich przedstawicieli w celu powstrzymania eskalacji wobec Iranu. 11 kwietnia podczas czuwania modlitewnego mówił o „szaleństwie wojny”, przestrzegał przed złudzeniami wszechmocy i potępił zabijanie cywilów, wzywając do dialogu i mediacji.
Czytaj też: Media: Pentagon groził Kościołowi „niewolą awiniońską”
Kresy.pl / NYTimes / Vatican News





























