Zełenski: Przed Ukrainą trudna wiosna i lato

Prezydent Ukrainy ocenił, że najbliższe miesiące będą dla Kijowa wyjątkowo wymagające. Wskazał na możliwą presję polityczną i militarną, nawet w przypadku deeskalacji ze strony Rosji.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że nadchodząca wiosna i lato będą dla Ukrainy okresem szczególnie trudnym, nawet jeśli Rosja zdecyduje się na ograniczenie działań wojennych. Wskazał na możliwość zwiększonej presji politycznej i militarnej na Kijów.

Wypowiedź padła podczas spotkania z dziennikarzami, o którym poinformowała „Ukraińska Prawda”. Redakcja zaznaczyła, że – jak w poprzednich przypadkach – nie została zaproszona na to wydarzenie.

„Moim zdaniem ci ludzie zdecydowanie nie są gotowi zakończyć wojny… Jeśli jednak Rosja wybierze drogę deeskalacji, to uważam, że dojdzie do spotkania trójstronnego. Będą próbowali je zorganizować w kwietniu, maju lub czerwcu. Myślę, że to dla nich kluczowe miesiące. I sądzę, że dla nas będzie bardzo trudno do września” – powiedział Zełenski.

Prezydent Ukrainy zwrócił uwagę, że od początku lata Stany Zjednoczone skoncentrują się na sprawach wewnętrznych, w tym na wyborach. W jego ocenie wpłynie to na sytuację międzynarodową.

„Ten okres wiosny i lata będzie bardzo trudny politycznie i dyplomatycznie. Może pojawić się presja na Ukrainę. Będzie ona również obecna na polu walki. Ale rozumiemy, jakie są interesy narodowe Ukrainy i co może zapewnić bezpieczeństwo” – stwierdził.

Zełenski podkreślił, że w tym czasie istotne będzie utrzymanie odpowiedniej presji na Rosję ze strony partnerów międzynarodowych.

W jego ocenie jednym z elementów tej presji może być tegoroczny szczyt NATO. „Na przykład partnerzy mogą przeprowadzić absolutnie bezprecedensowy, historyczny, przełomowy i w pewnym sensie zwycięski szczyt NATO w tym roku. Ale to zależy od nich – od tego, na co są naprawdę gotowi i czy biorą odpowiedzialność za zagrożenia, które nie dotyczą jednej osoby, lecz wszystkich” – powiedział.

Przypomnijmy, rzecznik administracji prezydenta Rosji, Dmitrij Pieskow zasugerował, że różnice polityczne między Moskwą i Kijowem zostaną już wkrótce uśmierzone zajęciem przez Rosjan całego Donbasu. “To tak naprawdę zaledwie kilka kilometrów” – Pieskow powiedział w programie telewizyjnym “Wiesti” – “mniej więcej, do wyzwolenia pozostało nam 18–17 proc. Donieckiej Republiki Ludowej, a to będzie oznaczać dotarcie do granic administracyjnych”. Rosjanie uznali podmiotowość państwową separatystycznej republiki proklamowanej na terenie obwodu donieckiego tuż przed rozpoczęciem inwazji na Ukrainę. We wrześniu 2022 roku dokonali jej formalnej aneksji.

Kresy.pl/Ukraińska Prawda

Tagi: , ,
forma płatności