Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował gotowość do wsparcia międzynarodowych działań zmierzających do odblokowania Cieśniny Ormuz. Kijów podkreśla swoje doświadczenie w przywracaniu żeglugi na Morzu Czarnym mimo rosyjskiej blokady.
W wywiadzie dla NewsNation Zełenski podkreślił, że żadne pojedyncze państwo nie jest w stanie samodzielnie zdjąć blokady cieśniny. „Nasze przesłanie do Stanów Zjednoczonych i krajów Bliskiego Wschodu w sprawie Cieśniny Ormuz brzmiało: jesteśmy otwarci na dyskusję na ten temat. Na dzień dzisiejszy nie widzę żadnego kraju, który mógłby samodzielnie znieść blokadę – tylko wspólne działania mogą przynieść rezultaty. Ukraina ma doświadczenie w uruchamianiu korytarza zbożowego na Morzu Czarnym, pomimo prób Rosji blokowania dostaw żywności i innych towarów. Sytuacja jest teraz podobna, ale dotyczy sektora energetycznego” — powiedział prezydent Ukrainy.
Zobacz również: Trump: Gdybyśmy mieli więcej czasu, otworzylibyśmy Cieśninę Ormuz i przejęli ropę
Zełenski zaznaczył, że Ukraina jest gotowa pomóc zarówno w działaniach militarnych, jak i dyplomatycznych. „Alternatywnym krokiem mogłoby być ustanowienie jednostronnej kontroli nad cieśniną, tak jak Ukraina zrobiła to w przypadku korytarza zbożowego. Wymagałoby to myśliwców przechwytujących, konwojów wojskowych do eskortowania statków, dużej zintegrowanej sieci walki elektronicznej i innych narzędzi. Jesteśmy gotowi w tym pomóc” — dodał.
Jak dotąd Ukraina nie otrzymała formalnej prośby o udział w operacji. „Jak dotąd nikt nie zwrócił się z taką prośbą. Po prostu dzielimy się naszą wiedzą. Jeśli kiedyś nasi partnerzy zechcą z niej skorzystać, będziemy gotowi” — powiedział Zełenski.
30 marca prezydent Ukrainy potwierdził, że Kijów prowadzi rozmowy z państwami Bliskiego Wschodu na temat współpracy przy dronach morskich. „Tak, były takie porozumienia. To część systemu naszych porozumień, o którym już mówiłem” — stwierdził.
Zełenski podkreślił, że Ukraina dzieli się nie tylko technologią, lecz przede wszystkim praktycznym doświadczeniem z odblokowania morskich szlaków handlowych. „Podnieśliśmy tę kwestię, ponieważ jest ona bolesna i paląca dla całego świata. […] Podzieliliśmy się doświadczeniem Korytarza Czarnomorskiego i jego funkcjonowaniem. Rozumieją, że naszym Siłom Zbrojnym udało się bardzo skutecznie odblokować Korytarz Czarnomorski i dzielimy się tymi szczegółami” — wyjaśnił.
Ukraińska pomoc na Bliskim Wschodzie
W połowie marca Premier Izraela Benjamin Netanjahu zwrócił się z prośbą o rozmowę telefoniczną z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Tematem miała być współpraca w zakresie zwalczania irańskich dronów.
Kilka dni później Ukraina skierowała swoich specjalistów wojskowych do pięciu państw Bliskiego Wschodu, gdzie współpracują przy ochronie infrastruktury cywilnej i krytycznej przed atakami bezzałogowców. Kijów przekazał partnerom technologie, oceny eksperckie i rozwiązania oparte na doświadczeniach z wojny z Rosją.
Na początku konfliktu z Iranem Ukraina zadeklarowała gotowość dzielenia się technologią w zamian za pociski Patriot potrzebne do obrony przed rosyjskimi atakami. Prezydent Wołodymyr Zełenski wskazał na niedobór pocisków PAC-3 i zaproponował równoważną wymianę.
Jednak USA aktualnie skarżą się na niedobór sprzętu. Państwa Zatoki Perskiej niemal wyczerpały swoje przedwojenne zapasy pocisków przechwytujących. Od 28 lutego zużyły około 2400 rakiet Patriot spośród około 2800 będących w użyciu przed wybuchem wojny. Lockheed Martin wytwarza zaledwie około 650 sztuk PAC-3 rocznie.
W obliczu braków uzbrojenia, USA zwróciły się o przerzucenie broni z państw sojuszniczych. Na początku marca Seul potwierdził rozmowy z Waszyngtonem o przerzuceniu części amerykańskiego sprzętu wojskowego z Półwyspu Koreańskiego na potrzeby wojny z Iranem.
Kresy.pl/ukrinform.net
































