Od kilku dni w Kijowie przebywa unijna grupa ekspertów, która nie otrzymała jeszcze zgody na inspekcję uszkodzonej przepompowni w Brodach. Awaria ropociągu „Przyjaźń” po rosyjskim ataku z 27 stycznia doprowadziła do wstrzymania tranzytu rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację. W reakcji Węgry zablokowały unijną pożyczkę dla Ukrainy i wstrzymały dostawy gazu na Ukrainę do czasu wznowienia tłoczenia ropy.
W Kijowie od kilku dni przebywa misja Unii Europejskiej wysłana do skontrolowania stanu uszkodzonego w rosyjskim ataku ropociągu „Przyjaźń”, jednak nadal nie otrzymała od władz Ukrainy zgody na wyjazd do przepompowni w Brodach, przez co zaplanowana inspekcja nie może się rozpocząć.
W skład delegacji weszli przedstawiciele Komisji Europejskiej oraz eksperci z państw członkowskich, którzy mają ocenić faktyczny stan rurociągu i sprawdzić zakres uszkodzeń na miejscu awarii. Początkowo Kijów tłumaczył zwłokę względami bezpieczeństwa, jednak w Brukseli coraz częściej pojawiają się sugestie, że decyzja o niedopuszczaniu zewnętrznych obserwatorów może mieć również wymiar polityczny.
Wcześniej 11 marca z Budapesztu na Ukrainę wyruszyła grupa ekspertów z Węgier i Słowacji wyznaczona do oceny stanu rurociągu. Kijów nie uznał jednak statusu delegacji i nazwał ich „turystami”.
27 stycznia w wyniku rosyjskiego ataku uszkodzony został ropociąg „Przyjaźń”, co doprowadziło do wstrzymania tranzytu rosyjskiej ropy przez terytorium Ukrainy na Węgry i Słowację. Od tego momentu uszkodzona infrastruktura stała się punktem zapalnym w relacjach między Kijowem, Budapesztem i Bratysławą.
Dodatkowo w nocy z 22 na 23 lutego ukraińskie drony zaatakowały obsługującą go przepompownię Kalejkino w Tatarstanie. W wyniku uderzenia wybuchł rozległy pożar w jednym z najważniejszych węzłów rosyjskiego systemu przesyłowego.
W odpowiedzi, 4 marca Bratysława zatwierdziła jednostronne rozwiązania umowy o awaryjnych dostawach energii elektrycznej na Ukrainę. Natomiast Węgry zablokowały w lutym na arenie Unii Europejskiej przyznanie Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro oraz pakiet kolejnych sankcji na Rosję. Wcześniej minister spraw zagranicznych Węgier Szijjártó zadeklarował, że Węgry wstrzymują eksport oleju napędowego na Ukrainę.
Ponadto Viktor Orbán zapowiedział wstrzymanie tranzytu towarów przechodzących przez terytorium jego kraju, które mają znaczenie dla Ukrainy.
5 lutego Komisja Europejska zwróciła się do Kijowa z prośbą o przyspieszenie prac naprawczych rurociągu, ulegając presji ze strony Węgier. Natomiast na najbliższy czas UE proponuje, by Węgrzy i Słowacy importowali surowiec rurociągiem Adria.
17 marca Unia Europejska zapowiedziała, że zapewni Ukrainie wsparcie techniczne i finansowanie na odbudowę uszkodzonego rurociągu Przyjaźń.
Kresy.pl/Business Insider
































