W sobotę w południe izraelski nalot uderzył w samochód jadący drogą Al-Barad w pobliżu Dżazzine w południowym Libanie. W wyniku ataku zginęły cztery osoby, w tym troje dziennikarzy.
Wśród zabitych znaleźli się korespondent telewizji Al-Manar — Ali Shuaib, reporterka telewizji Al-Mayadeen — Fatima Fatouni oraz operator kamery Mohammad Fatouni. Czwarta ofiara również przebywała w tym pojeździe.
Armia izraelska przyznała się do zabicia Alego Shuaiba, nie odnosząc się bezpośrednio do śmierci dwóch pozostałych dziennikarzy. Izraelscy wojskowi oświadczyli, że Shuaib był członkiem jednostki wywiadowczej Hezbollahu Radwan Force i działał pod przykrywką dziennikarza w powiązanej z Hezbollahem telewizji Al-Manar. W komunikacie nie przedstawiono dowodów na poparcie tego oskarżenia.
Prezydent Libanu reaguje
Prezydent Libanu Joseph Aoun potępił atak, uznając go za rażące naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego. Stwierdził, że dziennikarze są cywilami chronionymi na mocy Konwencji Genewskich oraz Rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1738, która zakazuje ataków na dziennikarzy niebiorących bezpośredniego udziału w działaniach wojennych. Wezwał organizacje międzynarodowe do interwencji w celu powstrzymania ataków na terytorium Libanu i złożył kondolencje rodzinom ofiar oraz redakcjom.
Izrael masowo atakuje dziennikarzy
Od 7 października 2023 do 18 marca 2026 roku siły izraelskie zabiły 252 dziennikarzy i pracowników mediów w Gazie, Libanie, Jemenie i na swoim terytorium – podaje Committee to Protect Journalists (CPJ).
W samym 2025 roku Izrael odpowiadał za śmierć 86 dziennikarzy – dwie trzecie wszystkich zabitych na świecie w tym roku. Co najmniej 64 przypadki CPJ zakwalifikowało jako celowe morderstwa. „Izrael prowadzi najśmiertelniejszą kampanię przeciwko dziennikarzom, jaką kiedykolwiek udokumentowaliśmy” – stwierdziła organizacja.
20 marca w południowym Libanie podczas relacji na żywo izraelski pocisk eksplodował w bezpośredniej bliskości ekipy telewizyjnej RT. Strona rosyjska złożyła protest w związku z ostrzałem do reporterów i wezwała izraelskiego ambasadora.
Inne izraelskie uderzenia w Libanie
Od świtu w sobotę izraelskie lotnictwo i artyleria przeprowadziły uderzenia na 42 miejscowości, głównie na południu kraju, powodując kolejne ofiary śmiertelne i rannych.
- W wiosce Hanine niedaleko granicy libańsko-izraelskiej nalot zabił pięciu obywateli Syrii i ranił osiem osób. Zespoły Obrony Cywilnej wydobyły ciała i przewiozły rannych do szpitali w Tyrze.
- W Kfar Tebnit izraelski nalot trafił w karetkę pogotowia Obrony Cywilnej – zginął jeden ratownik medyczny, a czterech kolejnych zostało rannych.
- Między Rmeish a Debel atak na samochód zabił ojca i syna.
- W Haddatha uderzenie w motocykl spowodowało śmierć jednej osoby.
- W Sarafand w dystrykcie Sydon nalot zabił jedną osobę i ranił 17 kolejnych.
Na południowych przedmieściach Bejrutu izraelski pocisk z ulotkami ostrzegawczymi spadł na balkon w dzielnicy Dżna, jednak nie doszło do kolejnego ataku.
Bilans konfliktu
Od 2 marca, gdy rozpoczęła się izraelska ofensywa na Liban, zginęło 1142 osoby, a 3315 zostało rannych.
Od 2 marca trwają walki transgraniczne między Izraelem a Hezbollahem. Do nasilenia izraelskich nalotów na południowy i wschodni Liban doprowadził ostrzał rakietowy Izraela przeprowadzony przez Hezbollah – pierwszy od zawieszenia broni obowiązującego od 27 listopada 2024 roku. Była to reakcja organizacji na zabicie najwyższego przywódcy Iranu.
3 marca organizacja Human Rights Watch poinformowała, że izraelskie wojsko użyło amunicji artyleryjskiej zawierającej biały fosfor nad zabudową mieszkalną w miejscowości Yohmor w południowym Libanie.
W południowym Libanie skutki użycia tej substancji objęły także rozległe obszary środowiska naturalnego. Raport libańskiej organizacji Public Works Studio wskazuje, że białym fosforem spalono ponad 2 tys. ha terenów wiejskich, w tym 873 ha gęstych lasów.
Czytaj też: Eksperci potwierdzają. Izrael użył białego fosforu w Libanie na terenach cywilnych
W piątek i sobotę Hezbollah prowadził ataki na izraelskie obiekty wojskowe, miejsca koncentracji wojsk oraz osiedla w północnym Izraelu, używając rakiet, artylerii i dronów. Po północy ugrupowanie zaatakowało także izraelskie siły w pobliżu Baydar al-Faqaani w Taybeh, deklarując zadanie im ciężkich strat. Na miejscu widziano ewakuację rannych.
Hezbollah twierdzi, że zniszczył 29 czołgów Merkava, w tym 21 w ciągu zaledwie jednej doby. Według libańskiej organizacji zasadzki w rejonie Taybeh i Qantara miały sparaliżować izraelski atak i stać się największą klęską izraelskich czołgów od dekad. Armia izraelska odrzuca te doniesienia.
Kresy.pl/Al Jazeera































