Występując na przesłuchaniu przed Komisją Wywiadu Senatu, Tulsi Gabbard uznała, że umieściła Pakistan wśród potencjalnych zagrożeń dla swojego państwa.
Gabbard została wezwana na środę przed Komisję, by przedstawić doroczny raport na temat zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. W tym kontekście Gabbard powiedziała, że pięć krajów „prowadzi badania i rozwija szereg nowych, zaawansowanych lub tradycyjnych systemów przenoszenia pocisków z ładunkiem nuklearnym i konwencjonalnym, które umożliwią nam dotarcie do naszej ojczyzny” – zacytowała Al Jazeera.
Gabbard zaliczyła do tych państw Chiny, Rosję, Koreę Północną, Iran i Pakistan. Al Jazeera zwróciła uwagę na ten ostatni, bowiem przeszłości był on partnerem Stanów Zjednoczonych, a w czasach “zimnej wojny” nawet sojusznikiem, szczególnie ważnym w czasach, gdy Amerykanie wspierali afgańskich mudżahedinów walczących z Armią Radziecką i proradzieckimi władzami Afganistanu, właśnie z pakistańskiego terytorium.
W odniesieniu do niego, Gabbard powiedziała senatorom, że „pakistański rozwój rakiet balistycznych dalekiego zasięgu potencjalnie może obejmować międzykontynentalne pociski balistyczne o zasięgu umożliwiającym dotarcie do terytorium kraju [USA]”.
W pisemnym materiale, przygotowanym dla senackiej Komisji, Gabbard poszła nawet dalej. Uznała, że Pakistan „kontynuuje rozwój coraz bardziej zaawansowanej technologii rakietowej, która zapewnia jego wojsku środki do tworzenia systemów rakietowych zdolnych do atakowania celów poza Azją Południową, a jeśli te trendy się utrzymają, międzykontynentalnych pocisków balistycznych, które zagroziłyby Stanom Zjednoczonym”.
Dyrektor Wywiadu Narodowego USA uznała, iż że Pakistan, wraz z Chinami, Koreą Północną i Rosją, „prawdopodobnie będzie kontynuował badania, rozwój i wdrażanie systemów przenoszenia, które zwiększą ich zasięg i celność, zakwestionują amerykańską obronę przeciwrakietową i stworzą nowe możliwości użycia broni masowego rażenia”.
W czasie tego samego przesłuchania Gabbard oceniła, iż irański system polityczny „wydaje się być nienaruszony, lecz w dużej mierze osłabiony” przez trwające ataki USA i Izraela, ale Iran pozostaje zdolny do odbudowy potencjału militarnego.
Zarazem oceniła, iż w miesiącach poprzedzających amerykańsko-izraelski atak, Iran nie zbliżał się do uzyskania bomby atomowej, a jego potencjał ku temu został poważnie zniszczony w czasie czerwcowej wojny dwunastodniowej.
aljazeera.com/kresy.pl






























