Ministerstwo Obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało w środę wieczorem, że jego system obrony przeciwpowietrznej strącił serię rakiet i dronów nadlatujących nad stołeczny Rijad.
Około godz. 17:30 czasu warszawskiego saudyjskie ministerstwo poinformowało, że obrona przeciwlotnicza walczy z zagrożeniem balistycznym w Rijadzie. Wcześniej zestrzelony został pocisk balistyczny wystrzelony w kierunku prowincji Al-Chardż. Jego odłamki spadły w pobliżu bazy lotniczej Prince Sultan „nie powodując żadnych szkód”, poinformował rzecznik resortu jak podała “Arab News”.
Z kolei nad Rijadem strącono dron, jaki nadlatywał nad dzielnicę dyplomatyczną. Kolejne dwa pociski balistyczne wystrzelone w kierunku Prowincji Wschodniej zostały przechwycone i zniszczone wieczorem. Ministerstwo poinformowało o dziewięciu dronach atakujących ten sam region od północy czasu lokalnego.
Nie tylko Arabia Saudyjska był celem Iranu wśród państw udzielających terytorium dla amerykańskich działań militarnych.
W Zjednoczonych Emiratach Arabskich tamtejsze Ministerstwo Obrony poinformowało o zestrzeleniu 13 pocisków balistycznych i 27 dronów wystrzelonych z Iranu w środę.
28 lutego rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku. Izrael prowadził również bombardowania Libanu, w tym jego stolicy Bejrutu.
Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. W poniedziałek jego następcą ogłoszono syna – Modżtabę.
Giną też irańscy cywile, w tym dzieci. Łącznie, w ciagu pierwszych dwóch dni USA i Izrael miały przeprowadzić na Iran ponad 2 tys. uderzeń.
Poważniejsza jest także militarna odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze. Iran odnotowuje sukcesy, poraził między innymi radar wczesnego ostrzegania rozlokowany w Zjednoczonych Emieratów Arabskich warty pół miliarda dolarów.
Spośród arabskich monarchii celem najczęstszych uderzeń są ZEA, jako państwo prowadzące najbardziej proizraelską politykę.
arabnews.com/kresy.pl






























